Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Wolontariuszka Roku 2022

Edyta Mężyk – członkini zarządu Wodzisławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, liderka Klubu Wolontariatu „Pomagamy”, realizatorka działań społecznych w projekcie „UTW dla społeczności”, ambasadorka programu „UTW – Seniorzy w Akcji” została Laureatką Roku w kategorii „Wolontariat indywidualny” w konkursie Wolontariusz Roku 2022 Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego!

Serdecznie gratulujemy i niezmiernie się cieszymy, że zaangażowanie Edyty w sprawy społeczne zostało kolejny raz docenione.

To wspaniała okazja, by przypomnieć wybrane inicjatywy realizowane przez Edytę:

Zapracowane babcie: https://utwdlaspolecznosci.pl/zapracowane-babcie/

Działania proekologiczne: https://seniorzywakcji.pl/sprzatanie-swiata/

Spotkanie w Wodzisławiu Śląskim: https://seniorzywakcji.pl/spotkanie-w-wodzislawiu-slaskim/

Zwycięska 10

Zakończyliśmy nabór do X edycji projektu „UTW dla społeczności”. W tym roku otrzymaliśmy aż 32 zgłoszenia! Pięknie dziękujemy wszystkim UTW za czas poświęcony na wypełnienie formularza rekrutacyjnego. Publikujemy listę zwycięzców oraz listę rezerwową i już nie możemy doczekać się pierwszych warsztatów, które planowane są 7-8 grudnia.

Oto zwycięska 10:

Grupy wolontariackie wybranych uniwersytetów będą szlifować pod okiem tutorów swoje pomysły na działania dla lokalnej społeczności, a następnie realizować je ze środków pozyskanych w ramach mikrograntu.

Uniwersytetom, które nie znalazły się w gronie zwycięzców dziękujemy za czas poświęcony na wypełnienie formularza zgłoszeniowego i gorąco zapraszamy do spróbowania swoich sił w kolejnym naborze, a jeśli nie chcecie czekać do kolejnej jesieni zapraszamy do udziału w konkursie „Seniorzy w Akcji”: https://seniorzywakcji.pl/o-programie/jak-pracujemy/. Kolejny nabór planujemy w I kwartale 2023 roku.

Więcej o poszczególnych etapach projektu “UTW dla społeczności” w regulaminie: CZYTAJ

Inne planowane rekrutacje w I-II kwartale 2023 roku: www.archipelagpokolen.pl

Zapoznaj się z harmonogramem X edycji: HARMONOGRAM

Zapoznaj się z regulaminem X edycji: REGULAMIN

Finalny zjazd IX edycji

W dniach 14-16 września zakończyliśmy i uroczyście podsumowaliśmy IX edycję projektu „UTW dla społeczności”. W czasie finalnego spotkania ewaluowaliśmy nie tylko podjęte inicjatywy społeczne, ale również pracę zespołową. Podzieliliśmy się przemyśleniami na temat kształtowania się zespołów wolontariackich oraz budowania relacji w grupie.

Pięknie dziękujemy za tę edycję i dzielimy się zdjęciami ze zjazdu:

Fot. Alicja Szulc

OBEJRZYJ wideo z finalnego zjazdu.

ZOBACZ więcej zdjęć z finału IX edycji.

Trwa nabór do X edycji projektu

Już po raz dziesiąty Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” oraz Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności zapraszają do współpracy uniwersytety trzeciego wieku z całej Polski zainteresowane prowadzeniem działań na rzecz  społeczności lokalnych. To nie tylko możliwość rozwoju i nawiązania wzmacniających relacji między UTW, ale również szansa na pozyskanie mikrograntów. Nabór zgłoszeń do projektu trwa do 15 listopada 2022 r.

Według badań Głównego Urzędu Statystycznego z 2018 roku środowisko uniwersytetów trzeciego wieku to ponad 660 placówek oraz ponad 110 tys. słuchaczek i słuchaczy. Gdyby co drugi słuchacz poświecił przynajmniej dwa dni na działania społeczne to niewielkie zaangażowanie osób przełożyłoby się na 100 lat działań społecznych. To prawdziwa siła i ogromy potencjał.  Projekt „UTW dla społeczności” powstał w odpowiedzi na społeczną potrzebę wzmacniania uczestnictwa i sprawczości osób starszych oraz włączania seniorów w dialog i współpracę ze społecznością lokalną.

Wsparcie doświadczonych trenerów

W procesie rekrutacji organizatorzy wyłonią 10 uniwersytetów z całej Polski., reprezentowanych przez 3-osobowe zespoły, chętnych do powołania w swoich strukturach lub wzmocnienia grup wolotariatu. Wsparcie dla UTW będzie obejmowało m.in.: zajęcia edukacyjne prowadzone przez doświadczonych trenerów, indywidualne konsultacje dla UTW biorących udział w projekcie, spotkania integracyjne i wymianę doświadczeń z aktywnymi słuchaczami UTW, mikrogrant w wysokości 2000 zł na przeprowadzenie krótkiego projektu społecznego.

Uczestnictwo w projekcie to nie tylko doskonała okazja do poszerzenia spojrzenia na działania społeczne oraz poznania nowych narzędzi pracy ze społecznością, ale również możliwość nawiązania wzmacniających relacji. Grupy wolontariackie nawiązują partnerstwa w swoich środowiskach lokalnych oraz integrują się z przedstawicielami innych uniwersytetów, by móc wymieniać się doświadczeniami, konsultować swoje pomysły i wspierać się w realizacji, a nawet snuć wspólne plany na przyszłe inicjatywy – mówi Agnieszka Kocon, koordynatorka projektu „UTW dla społeczności”  z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”.

Wspólnota rówieśnicza seniorów

Projekt „UTW dla społeczności” finansowany jest ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, która współpracuje ze środowiskiem UTW już ponad 18 lat. W ramach projektu przeszkoliliśmy ok. 270 osób z 90 uniwersytetów z całej Polski. Zorganizowaliśmy 30 zjazdów szkoleniowych i przeprowadziliśmy tysiące godzin zajęć edukacyjnych. Od samego początku widzieliśmy w słuchaczach UTW liderów działań społecznych. Nasze wieloletnie doświadczenia we współpracy z osobami 60+ pokazują, że wolontariat pozwala zainteresowania przekuć w coś, co pozytywnie zmienia najbliższe otoczenie i umożliwia budowanie wspólnoty rówieśniczej seniorów, która staje się coraz ważniejszym elementem sieci społecznej mówi Katarzyna Świątkiewicz, kierownik programowy z Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.   

Kształtowanie rzeczywistości

Realizacja projektów daje uczestnikom ogromną satysfakcję i poczucie sprawczości. Cieszy nas, że udało nam się włączyć do działań osoby zazwyczaj pozostające z boku, zwłaszcza dzieci i młodzież, bo to oni już wkrótce będą kształtować naszą przyszłość. Było dla nas ważne, aby zrozumieli, że mogą wpływać na otaczającą rzeczywistość i czuli potrzebę uczestnictwa w mądrym jej kształtowaniu − opowiada Urszula z UTW w Łodzi. O korzyściach z udziału w projekcie mówi Arkadiusz z UTW w Goniądzu: Realizując działania w naszej grupie wolontariatu nauczyliśmy się wiele od innych grup, m.in. współdziałania ludzi w różnym wieku, podziału zadań w grupie. Zawarliśmy nowe znajomości, dzięki którym w przyszłości zamierzamy zrealizować kolejne działania.  Danuta z UTW z Wąsosza tak podsumowuje projekt: Nie boimy się podejmować nowych wyzwań, wiemy, że można liczyć na pomoc innych, a Grażyna ze Staszowa dodaje: Takie projekty działają na rozwój osobisty i na promocję wolontariatu. Udział bardzo poszerzył nam horyzonty. Zdobyliśmy wiedzę, jak z sukcesem angażować mieszkańców do aktywnego udziału w życiu publicznym.

Boule, recykling, a może gra miejska?

Uczestnicy projektu mogą realizować swoje autorskie pomysły na działania lub skorzystać z wypróbowanych i opisanych pomysłów, realizowanych przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”. W ostatniej edycji projektu, wolontariusze i wolontariuszki z UTW „Carpe Diem Semper” m.in. propagowali ideę recyklingu poprzez warsztaty plastyczne w gminnych świetlicach, a zespół UTW w Kętach promował kulturę fizyczną w każdym wieku, łącząc pokolenia podczas turnieju gry w boule na nowo powstałym boulodromie. Z kolei uczestniczki z UTW w Łodzi przygotowały grę miejską z fotografią w tle oraz zorganizowały spacery śladami zasłużonych łodzianek, skupiając się na kilku pokoleniach mieszkańców. Wszystkie te działania były planowane przy wsparciu doświadczonych trenerów, koordynatorów i animatorów.

Realizacja tegorocznej edycji „UTW dla społeczności” jest zaplanowana w okresie od listopada 2022 roku do września 2023 roku. Termin nadsyłania zgłoszeń do projektu mija 15 listopada 2022 roku.

Udział we wszystkich planowanych działaniach jest BEZPŁATNY.  

Projekt „UTW dla społeczności” realizowany jest przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” jako część programu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności „Uniwersytety Trzeciego Wieku – Seniorzy w akcji” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

Zapoznaj się z Regulaminem uczestnictwa w projekcie “UTW dla społeczności”

Boisko gotowe! Boule poszły w ruch!

W sierpniu w Kętach odbyło się uroczyste otwarcie nowego boiska do gry w boule. Bulodrom powstał z inicjatywy wolontariuszek i wolontariuszy z UTW w Kętach. Obejrzyjcie wideo, w którym uczestnicy podsumowują swoje działania zrealizowane w ramach projektu “UTW dla społeczności”.

Zobacz więcej zdjęć z finału w Kętach TUTAJ

Pobierz wideo TUTAJ

Wąsosz na sportowo

Uniwersytet Trzeciego Wieku w Wąsoszu zrealizował we współpracy z lokalnymi szkołami, urzędami i klubem sportowym grę terenową, w ramach której organizatorzy i uczestnicy mogli wykazać się wiedzą historyczną i sprawnością sportową.

Konkurujące drużyny były wielopokoleniowe, a ich członkowie mogli przekonać się, że wiek nie gra roli, kiedy w grę wchodzą prawdziwa pasja i determinacja. Najmłodsi gracze poznali historię swojej lokalności bezpośrednio od najstarszych jej mieszkańców. W ten sposób animatorzy z UTW zrealizowali założenie tzw. edukacji pozaformalnej. Chcieli bowiem, by młodzi mieszkańcy Wąsosza znali i doceniali historię miejscowości, która współtworzy ich tożsamość. Po zabawie odbyło się wspólne biesiadowanie.

Wszystko to odbyło się w doskonałej atmosferze wspólnotowości, co udało się uchwycić na zdjęciach, które można obejrzeć tu: https://www.flickr.com/photos/towarzystwo/albums/72177720300126031

Warsztaty UTW w Łodzi

Uczestniczki i uczestnicy IX edycji projektu „UTW dla społeczności” wzięli udział już w trzecich warsztatach. Był to zjazd wyjątkowy, ponieważ odbył się w Łodzi, gdzie słuchaczki i słuchacze UTW spotkali się nie tylko ze swoimi tutorami, koordynatorką projektu oraz przedstawicielami „ę” oraz Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, ale również z przedstawicielkami łódzkiego UTW w Domu Międzypokoleniowym, z pełnomocniczką prezydenta Łodzi ds. osób starszych w Fabryce Aktywności Miejskiej oraz z realizatorkami projektów społecznych na rzecz osób starszych z PCG Polska.

W czasie zjazdu uczestnicy omówili poszczególne etapy swoich projektów i podsumowali to, co już się udało, a co jeszcze pozostało do osiągnięcia.

Głównym zagadnieniem warsztatowym była komunikacja i współpraca wewnątrzgrupowa oraz kwestia delegowania zadań i dzielenia się odpowiedzialnością. Animatorzy analizowali również krok po kroku pojęcie partycypacji społecznej.

Program obejmował również zwiedzanie Łodzi, m.in. spacer po Księżym Młynie.

Wszyscy rozjechali się nieco zmęczeni wytężoną pracą, ale i nasyceni nowymi inspiracjami.

Fot. Bartosz Fatek

Więcej zdjęć: https://www.flickr.com/photos/towarzystwo/albums/72177720299605756

Wystawa seniorów “Zauważ to”

W ramach IX edycji projektu „UTW dla społeczności” Fundacja Activus powołała do działania 10-osobową grupę wolontariuszy. Połączyli swoje twórcze talenty i potrzeby działania, organizując w przestrzeni Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1 wystawę fotograficzną „Zauważ to”.

Autorami prac są łódzcy seniorzy, którzy zaprezentowali to, co najbardziej ich urzeka w ich mieście i niekoniecznie jest dostrzegane przez mieszkańców czy turystów.

Na wystawie znalazły się również gesty solidarności z Ukrainkami i Ukraińcami, którzy przybywają do Łodzi i dopiero ją poznają. Wolontariusze i autorzy fotografii pragną poprzez wystawę stworzyć okoliczności do dialogu, podtrzymując markę Łodzi jako miasta wielokulturowego, a społeczności ukraińskiej chcą przekazać komunikat – jesteście tu mile widziani!

Więcej zdjęć (przygotowania i wernisaż):

https://photos.app.goo.gl/YG2dmK9zzGXnfm3t9

Działanie łączy ludzi bez względu na wiek

Rozwijanie kompetencji, angażowanie siebie i innych, integracja zespołów, nauka komunikacji o swoich działaniach. Dzielimy się wideorelacją z warsztatów, organizowanych w ramach IX edycji projektu „UTW dla społeczności” i jeszcze raz dziękujemy za wspólne chwile.

Alicja Szulc

Zdjęcia autorstwa Alicji Szulc: ZOBACZ

Zjazd UTW ponownie na żywo

Po dłuższej przerwie spowodowanej pandemią przedstawiciele 9 uniwersytetów trzeciego wieku spotkali się na 3-dniowych warsztatach w Warszawie.

Uczestnicy poznawali się, integrowali, rozmawiali o roli animatora społecznego w swoim najbliższym otoczeniu, zastanawiali się, jak budować grupę wolontariatu i prowadzić jej prace, jak komunikować się z odbiorcami działań.

W czasie zjazdu odbył się również zaaranżowany przez samych uczestników turniej bulowy, który wprowadził wszystkich w świetny nastrój.

W czerwcu odbędą się kolejne warsztaty.

Działania grup wolontariatu w ramach IX edycji będą realizowane od  kwietnia do sierpnia 2022.

Turniej bulowy

Więcej zdjęć autorstwa Alicji Szulc: https://tiny.pl/9n3kv

W natłoku informacji o wojnie

Pamiętajcie, że nie każda treść, na jaką traficie w sieci, jest prawdziwa. W przypadku wojny, która ma wymiar także dezinformacyjny – szczególnie! Korzystajcie z podpowiedzi jak je weryfikować, nie dać się niepotrzebnie ponieść emocjom i nie stać się tubą fałszywych informacji.

Podsumowując…

…w 2021 do sieci uniwersytetów zaangażowanych społecznie dołączyło kolejnych 21 uczestniczących w projekcie „UTW dla społeczności”, dając łącznie 90 takich UTW. Zbliżamy się więc do setki!

…w 2021 do sieci uniwersytetów zaangażowanych społecznie dołączyło kolejnych 21 uczestniczących w projekcie „UTW dla społeczności”, dając łącznie 90 takich UTW. Zbliżamy się więc do setki! To imponujące liczby, biorąc pod uwagę jak trudny był ten rok w pandemii, zwłaszcza dla seniorów. Tym bardziej należy docenić, że zdecydowali się oni na udział online w Akademii Wolontariatu, jaką w istocie jest projekt „UTW dla społeczności”, zdobywając dopiero kompetencje cyfrowe. A jeszcze bardziej – że doskonale sobie poradzili.

Edukacyjny wymiar VIII edycji był realizowany w trybie zdalnym, jednak ta edycja zaowocowała w społecznościach Gdańska, Wałbrzycha, Raciborza, Kalisza, Stęszewa, Sztumu, Wrześni, Kaźmierza, Ostrowi Mazowieckiej, Złotego Stoku, Marek i Miechowa działaniami tamtejszych UTW także w trybie działań bezpośrednich. Seniorzy docenili bowiem plener jako pozwalający wyjść z cyberprzestrzeni do przestrzeni lokalnej z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. A takie wyjście poza mury UTW pozwoliło z kolei członkom lokalnej społeczności docenić seniorów jako współtwórców rzeczywistości, w której wspólnie funkcjonują i partnerów do przyszłych działań. W istocie – liderzy UTW, podsumowując swoje realizacje, byli zwarci i gotowi do kolejnych, w oparciu o lokalne partnerstwa, które stworzyli.

Ledwo zakończyliśmy tę edycję, a już przystąpiliśmy do planowania IX! Szybko okazało się, że tryb online jeszcze trochę nam potowarzyszy i tak właśnie liderki i liderzy z Choczewa, Chotomowa, Goniądza, Kęt, Kudowy-Zdroju, Łodzi (w podwójnej reprezentacji), Staszowa i Wąsosza rozpoczęli swoje uczestnictwo. Tym razem czujemy się jednak lepiej przygotowani – we wspólnej z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności trosce o środowiska UTW i ich funkcjonowanie w tym trudnym czasie przeprowadziliśmy badanie i opublikowaliśmy raport z jego wynikami w postaci publikacji pt. „ZOOM na UTW w pandemii”. Przyniosła ona bezcenną wiedzę nie tylko nam – realizatorom projektu, ale i jego uczestnikom, doprecyzowując które grupy są w pandemii najbardziej potrzebujące oraz określając najbardziej krytyczne dla przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu potrzeby, na które można odpowiadać działaniami wolontariackimi. Uczestnicy IX edycji przyglądają się więc teraz temu, jakie to ma odwzorowanie w ich rzeczywistości lokalnej oraz analizują jakie to może mieć przełożenie na ich plany i realizacje. Nad koncepcjami, które w tym toku powstaną, będziemy z nimi pracować na kolejnym zjeździe w trakcie warsztatów, wobec których niemal wszyscy żywimy nadzieję, że odbędą się stacjonarnie. Środowiska UTW wprawdzie dzielnie adaptują się do rzeczywistości wymuszonej pandemią, jednak nie zapominają, że najcenniejsze są dla nich bezpośrednie spotkania i relacje, które z nich wynikają. Być może ich tymczasowy brak pozwolił w pełni je docenić i świadomie zadbać o relacje, mimo barier dla bezpośredniości, zaś te trudności uświadomiły, że najcenniejszy kapitał, na jakim zbudowane są społeczności, to ludzie oraz to, co ich łączy.

UTW w pandemii funkcjonują kryzysowo i nie ma co się tu oszukiwać. Jednak trwają, a pozwala im na to refleksyjność, uważność na potrzeby i relacje, jakie łączą słuchaczy. Dlatego stawiamy na relacje i taki przekaz niesiemy społecznościom dzięki naszej sieci zaangażowanych społecznie UTW. Od tego roku możemy z dumą mówić, że obejmuje ona całą Polskę, nie ma bowiem takiego województwa, gdzie projekt „UTW dla społeczności” jeszcze nie dotarł.

Ruszyliśmy z IX edycją!

IX edycja projektu „UTW dla społeczności” oficjalnie rozpoczęta! W dniach 15-16.12.2021 liderzy ze zwycięskich UTW spotkali się ze swoimi tutorami – Dorotą Ogrodzką, Magdą Latuch i Adamem Kadenaci, z koordynatorką projektu – Agnieszką Kocon, z członkinią naszego zarządu – Ewą Kominek, a także z kierowniczką programową z Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności – Katarzyną Świątkiewicz, we współpracy z którą mamy przyjemność realizować ten projekt.

Spotkania miały zarówno charakter powitalny, jak i warsztatowy. Uczestnicy zaczęli budować relacje, które stanowią fundament wszelkich działań spoełcznych i wolotariackich, oraz stworzyli wstępne plan aktywności, które będą realizować w tej edycji pracować w ramach naszej Akademii Wolontariatu.

Było emocjonująco i satysfakcjonująco poznawczo. Nie przeszkodził w tym tryb online, ale żegnając się życzyliśmy sobie wzajemnie spotkania na żywo. Zanim jednak do niego dojdzie, uczestniczące w projekcie UTW czeka intensywna praca. Życzymy im powodzenia i satysfakcji z działań dla swoich społeczności lokalnych.

IX edycja projektu – ogłoszenie wyników

W naborze konkursowym do IX edycji projektu „UTW dla społeczności” przyjęliśmy zgłoszenia od 28 UTW, z których wyłoniliśmy 10 zwycięskich:

Grupy wolontariackie wybranych uniwersytetów będą szlifować pod okiem tutorów swoje pomysły na działania dla lokalnej społeczności, a następnie realizować je ze środków pozyskanych w ramach mikrograntu. Serdecznie gratulujemy i nie możemy się doczekać owoców tej współpracy!

Pozostałym UTW dziękujemy za inicjatywę, życzymy nieustającej determinacji i gorąco zapraszamy do spróbowania swoich sił w kolejnym naborze „UTW dla społeczności”, a jeśli nie chcecie czekać do kolejnej jesieni zapraszamy do udziału w konkursie Seniorzy w Akcji: https://seniorzywakcji.pl/o-programie/jak-pracujemy/. Kolejny nabór planujemy w I kwartale 2022 roku.

Więcej o poszczególnych etapach projektu “UTW dla społeczności” w regulaminie: CZYTAJ

Inne planowane rekrutacje w I-II kwartale 2022 roku:

Archipelag Pokoleń: www.archipelagpokolen.pl

O badaniu UTW w serwisie naukowym

O badaniu “ZOOM na UTW w czasie pandemii” w serwisie Nauka w Polsce.

Nauka w Polsce – największy ogólnopolski serwis informacyjny poświęcony polskiej nauce zamieścił artykuł na temat wyników badania “ZOOM na UTW w czasie pandemii”:

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C90208%2Cuniwersytety-trzeciego-wieku-w-pandemii-covid-19.html

Co roku odwiedzają go dwa miliony Czytelników.

Badanie „ZOOM na UTW w czasach pandemii”

Badanie „ZOOM na UTW w czasach pandemii” zostało zrealizowane z inicjatywy Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności, które postanowiły poznać sytuację środowiska UTW w tej wyjątkowej sytuacji, by móc lepiej planować działania wobec tych grup, w zgodzie z ich potrzebami i aktualną kondycją.

Przeprowadzone badanie wiąże się także z potrzebą dostosowania projektu „UTW dla społeczności” do nowych warunków. W anonimowym badaniu realizowanym latem 2021 r. wzięło udział 10 liderek i 10 słuchaczek z różniących się organizacyjnie UTW z całej Polski. Raport składa się z dwóch części: pierwsza przedstawia poglądy liderek, druga – grona słuchaczek. W badaniu wzięły udziały tylko kobiety, co nie było elementem zamierzonym, odzwierciedla jedynie strukturę płci w UTW.

Analizie poddano następujące problemy:

  • samopoczucie liderek i słuchaczek
  • kondycję i dobrostan wspólnoty słuchaczy
  • funkcjonowanie i ofertę edukacyjną UTW
  • działania samopomocowe w środowisku
  • sytuację finansową (możliwości pozyskiwania środków oraz składek)
  • relacje z otoczeniem społecznym
  • wizje przyszłego rozwoju i przeobrażeń UTW

Wyniki części badania przeprowadzonego wśród liderek pokazują m.in., że:

  • samopoczucie liderek jest wynikiem przyjętych sposobów na adaptację do sytuacji pandemicznej oraz poczucia odpowiedzialności za „swoich” ludzi, jak i „zarządzania” własnymi obawami;
  • narzędziem do kontaktu ze słuchaczkami i słuchaczami bardzo często był telefon, niektóre środowiska korzystały z własnych stron internetowych, by tam zamieszczać ważne informacje dotyczące dostępnych aktywności na danym terenie, w nielicznych badanych UTW korzystano z zorganizowanych zajęć zdalnych;
  • liderki mierzą się w wyzwaniami takimi jak: odzyskanie grupy słuchaczek i słuchaczy, którzy zrezygnowali z kontaktu i pozostają w izolacji, wypracowanie pomysłów na zagospodarowanie i ofertę/wsparcie dla słuchaczy w IV wieku oraz podtrzymanie atrakcyjności dla oferty młodych seniorów.

Z kolei wyniki części badania przeprowadzonego wśród słuchaczek dotyczą m.in. zagadnień takich jak:

  • odczucie redukcji świata społecznego (skupienie na sobie), poszukiwanie sposobów radzenia sobie ze strachem związanym z próbami powrotu do kontaktów twarzą w twarz;
  • ogromna tęsknota za działaniami bezpośrednimi i potrzeba takich działań, uświadomienie sobie roli, jaką wspólnota rówieśnicza pełni w życiu starszych dorosłych osób, stająca się w wielu przypadkach coraz ważniejszym elementem sieci społecznej.

Pełna wersja raportu dostępna jest TUTAJ

Zapraszamy do lektury oraz do uczestnictwa w IX edycji projektu „UTW dla społeczności”, który został dostosowany do nowej sytuacji i nowych potrzeb słuchaczy UTW. Na zgłoszenia czekamy do 15 listopada. Wszelkie potrzebne informacje znajdują się na UTW dla społeczności » Rekrutacja (utwdlaspolecznosci.pl)

Wydłużamy rekrutację do IX edycji projektu

W odpowiedzi na liczne prośby o przedłużenie terminu wypełniania formularza zgłoszeniowego i liczne pytania dotyczące projektu „UTW dla społeczności”, przedłużamy termin rekrutacji do 15 listopada do godz. 23:59.

Jeśli macie dodatkowe pytania, gorąco zachęcamy do kontaktu z koordynatorką projektu – Agnieszką Kocon: (22) 396 55 19, (22) 396 55 19.

Nasze wsparcie dla UTW będzie obejmowało:

  • warsztaty z doświadczonymi animatorami i trenerami (35 godzin zajęć edukacyjnych)
  • spotkania integracyjne (offline/online) i wymianę doświadczeń z aktywnymi słuchaczami UTW
  • 10 godzin indywidualnych konsultacji
  • mikrogrant na projekt społeczny w kwocie 2 000 zł

UTW zrealizują swój autorski pomysł lub skorzystają z gotowych i przetestowanych pomysłów na działania społeczne.

Oto wybrane opinie uczestniczek z poprzednich edycji projektu:

Udało nam się zbudować relacje, przełamać bariery wiekowe, doprowadzić do prawdziwej integracji międzypokoleniowej – opowiada Halina z UTW w Sierakowie.

Jako grupa nauczyłyśmy się współpracy, słuchania się wzajemnie, odbierania od osób bardziej doświadczonych ich uwag – o korzyściach z udziału w projekcie mówi Helena z UTW w Białymstoku.

Nauczyłyśmy się w stosunku do siebie tolerancji, cierpliwości, umiejętności zastępowania się w sytuacjach awaryjnych. No i przede wszystkim czerpania radości z tego, co robimy – doświadczenia twórczyń telefonu życzliwości “Halo Senior” podsumowuje Elżbieta z Błońskiego UTW.

Realizacja tegorocznej edycji „UTW dla społeczności” jest zaplanowana w okresie od grudnia 2021 roku do września 2022 roku.

Organizatorzy są przygotowani do prowadzenia warsztatów i konsultacji w systemie online. Od początku epidemii COVID-19 wspieramy uniwersytety trzeciego wieku w działaniach społecznych w zmiennej rzeczywistości, kładąc nacisk na planowanie działań w sposób bezpieczny dla osób starszych.

Udział we wszystkich planowanych działaniach jest BEZPŁATNY.

Formularz zgłoszeniowy znajdziecie na: https://utwdlaspolecznosci.pl/rekrutacja/formularz/ Dzięki niej chcemy lepiej poznać zgłoszone UTW. Zachęcamy do pisania prostym językiem, od serca.

Organizacje seniorskie w dobie pandemii– stan obecny i wyzwania na przyszłość

We wrześniu, w Krakowie odbyła się ogólnopolska konferencja edukacyjna “Organizacje seniorskie w dobie pandemii – stan obecny i wyzwania na przyszłość”, organizowana przez Ogólnopolską Federację Stowarzyszenia Uniwersytetów Trzeciego Wieku w ramach projektu „Wspólne działanie – skuteczne partycypowanie”.

Program wydarzenia obejmował m.in. prezentację Magdaleny Rosochackiej-Gmitrzak – gerontolożki społecznej, adiunkt ISNS UW i członkini zarządu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę” na temat badania „ZOOM na UTW w pandemii COVID-19”, które przeprowadziliśmy w czerwcu-lipcu 2021 (RAPORT Z BADANIA) .

Po prezentacji raportu odbyła się dyskusja. Uczestnicy wypowiadali się, na ile wyniki pokrywają się z ich doświadczeniami oraz wymieniali się rekomendacjami dotyczącymi nowych wyzwań dla środowisk UTW.

@https://www.facebook.com/federacjautw/photos

Najbardziej palącym wyzwaniem dla uniwersytetów trzeciego wieku w dużych miastach okazał się masowy odpływ słuchaczy w przeciwieństwie do małych miejscowości, gdzie zainteresowanych ofertą UTW słuchaczy jest więcej niż miejsc. Jednak zarówno jedni, jak i drudzy stają przed tym samym wyzwaniem, jakim jest dostosowanie oferty do rosnącej liczby słuchaczy w IV wieku.

W wieku senioralnym spotykają się dwa pokolenia o różnych potencjałach, potrzebach i ograniczeniach. Uniwersytety trzeciego wieku powinny stać się instytucjami, które uruchamiają potencjały obu tych grup, odpowiadając na ich potrzeby i znosząc ograniczenia dla obu pokoleń. Z takim podejściem liderzy UTW chcą podejmować przyszłe działania i tworzyć nowe oferty. Szczególnie ważne wydaje się to w kontekście podnoszenia kompetencji cyfrowych. Czas pandemii pokazał, jak ważne są one do funkcjonowania w obecnej rzeczywistości społecznej. To umiejętności korzystania z technologii (tempo ich zdobywania i stopień zaawansowania) najdobitniej pokazały się różnice międzypokoleniowe wśród seniorów.

Więcej w raporcie: TUTAJ

@https://www.facebook.com/federacjautw/photos

Inicjatywy UTW: zamień EGO na EKO

W podwarszawskim Piasecznie wolontariuszki zorganizowały zbiórkę recyklingowych materiałów, a potem razem szyły torby i woreczki na zakupy.

W podwarszawskim Piasecznie wolontariuszki zorganizowały zbiórkę recyklingowych materiałów, a potem razem szyły torby i woreczki na zakupy. Na koniec zrobiły pokaz szycia w centrum miasta i rozdawały swoje wyroby mieszkańcom. Zobaczcie, ile mają energii i jak doskonale się przy tym bawiły. Będą działać dalej jako grupa Eko Babki!

Zobacz więcej zdjęć: TUTAJ

Wokół książek

Mimo pandemicznych ograniczeń wolontariuszki i wolontariusze z Parzęczewa zrobili mnóstwo! Było czytanie dzieciom bajek, teatr i warsztaty robienia papieru czerpanego. Jednak to akcja „Pożycz – przeczytaj – przynieś z powrotem” poprzedzona przygotowaniem kolorowych stanowisk do wymiany książek zaangażowała najwięcej osób z wielu środowisk i różne miejskie instytucje. Zobaczcie pomysł na to, jak zachęcić dzieci, by sięgnęły po książkę, a jednocześnie świetny sposób na zbudowanie międzypokoleniowej społeczności!

Ocalić od zapomnienia

Anonimowe Towarzystwo Przemysłu Metalurgicznego, Zakłady Przemysłowe „Komuna Paryska”, a wreszcie Metalurgia S.A. – w ciągu ponad stu lat istnienia fabryka z Radomska zmieniała nazwy i właścicieli. Historia zakładów to także opowieść o mieście i jego mieszkańcach. Wolontariusze postanowili ją uwiecznić: dotarli do byłych pracowników zebrali ich wspomnienia, odszukali dziesiątki archiwalnych zdjęć i pokazali na wystawie. Zobaczcie imponujący efekt ich pracy!

Pierwsze e-warsztaty dla UTW z VIII edycji projektu

W grudniu odbyły się pierwsze warsztaty online w ramach VIII edycji projektu „UTW dla społeczności”. Uczestnicy poznawali się, rozmawiali o wpływie epidemii na społeczności lokalne, o roli animatora społecznego i co on może zmienić w swoim najbliższym otoczeniu, oraz o tym jak budować grupę wolontariatu, jak prowadzić jej prace i dbać o jej członków.

W lutym 2021 roku odbędą się kolejne warsztaty.

Działania grup wolontariatu w ramach VIII edycji będą realizowane od połowy marca 2021r do końca sierpnia 2021 roku.

Co pomaga budować grupę?

W lutym odbyły się kolejne, trzydniowe warsztaty dla animatorów z 12 uniwersytetów trzeciego wieku z VIII edycji projektu.  Uczestnicy pracowali głównie nad celami, , które zostają wytyczone, aby  realizować lokalny projekt. Dyskutowaliśmy, dlaczego potrzebna jest diagnoza oraz partnerstwo przy realizacji pomysłów.

Warsztaty rozpoczęliśmy rozmową z realizatorami projektu  „Ocalić od zapomnienia” , uczestników poprzedniej edycji „UTW dla społeczności” z Radomska. Animatorzy tej inicjatywy oddzielili się doświadczeniami dotyczącymi działań w czasie pandemii. Opowiadali, jak sobie poradzili w nowych – niesprzyjających warunkach, jakie mieli „plany awaryjne”, na jakie trudności napotykali. Rozmowa ta pokazała, że pandemia nie przeszkodziła im w realizacji założonych celów.

Spotkanie odbyło się online, ale uczestnicy mieli okazję do integracji. Pracowali w podgrupach. Była też przestrzeń na przestawienie się i poznanie innych.

Na koniec warsztatów, każda z trójek inicjatywnych UTW miała możliwość krótkiego przedstawienia pomysłu, który zaczną realizować. 

Wyniki naboru do VIII edycji projektu „UTW dla społeczności”

Wyjątkowo w tym roku zdecydowaliśmy się na zwiększenie liczby UTW w projekcie i do udziału zapraszamy 13 uniwersytetów . Poniżej przedstawiamy listę UTW wybranych przez Komisję:

Lista przyjętych UTW – VIII edycja UTW dla społeczności

Gratulujemy i już nie możemy doczekać się naszej współpracy!

Uniwersyty, którym z braku miejsc nie udało się zakwalifikować do udziału w projekcie, zapraszamy do udziału w bezpłatnym kursie online “Archipelag Pokoleń” o współpracy międzypokoleniowej. Zapisy tylko do 6 grudnia: TUTAJ

Polecamy również zapoznanie się z publikacją o rozwijaniu wolontariatu w uniwersytetach trzeciego wieku: CZYTAJ PUBLIKACJĘ ONLINE

Wizyta studyjna w Gdyni

Trzydzieścioro przedstawicieli 10 Uniwersytetów Trzeciego Wieku z całej Polski spotkało się w Trójmieście, żeby inspirować się działaniami lokalnych instytucji i organizacji wspierających aktywizację seniorów i wolontariat.

W ramach VI edycji projektu “UTW dla społeczności” odbyła się wizyta studyjna. Uczestnicy odwiedzili cztery instytucje w Gdyni i Gdańsku oraz wzięli udział w warsztatach z Latającym Animatorami Kultury z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę” – Dorotą Ogrodzką i Adamem Kadenaci.

W czasie warsztatów grupa podzieliła się doświadczeniami z postępów w projektach społecznych, które UTW realizuje w ramach programu. Słuczacze i słuchaczki UTW próbowali znaleść odpowiedzi na pytania: Jak szukać i pozyskiwać partnerów? Jak docierać do odbiorców i promować działania? Czym jest ewaluacja i jak ją przeprowadzić?

W Gdyni odwiedziliśmy Urban Lab w Laboratorium Innowacji Społecznych, gdzie poznaliśmy przykłady działania gdyńskiej polityki międzypokoleniowej. Grupa spotkała się z dyrektorką Centrum Aktywności Seniora Bożeną Zglińską i Markiem Szymańskim, kierownikiem Centrum Wsparcia Seniorów MOPS w Gdyni. Uczestnicy wizyty studyjnej mieli okazję dowiedzieć się m.in. jak gdyńscy seniorzy badają bariery architektoniczne i opiniują nowe rozwiązania, jaki pojazd jest najbardziej międzypokoleniowy (jest to rower!) i jak działa sieć centrów sąsiedzkich, otwartych na oddolne inicjatywy i tworzonych przy wykorzystaniu dostępnych zasobów, np. przez adaptowanie budynków nieczynnych szkół.

Fot. Laboratorium Innowacji Społecznych

W Gdańsku spotkaliśmy się z wolontariuszami 60+ Europejskiego Centrum Solidarności, którzy opowiedzieli o kulturalno-edukacyjnym wolontariacie w ECS i oprowadzili grupę po wystawie stałej. Odwiedziliśmy też Pomorską Akademię Wolontariatu Opiekuńczego – miejsce, które jest wspaniałym przykładem budowania systemu wolontariatu  w mieście w odpowiedzi na potrzeby społeczności. Dwie wolontariuszki podzieliły się z nami swoim doświadczeniem, przybliżając grupie wolontariat opiekuńczy w ciepłej, osobistej opowieści.

Na zakończenie wizyty studyjnej uczestnicy programu  „UTW dla społeczności” byli gośćmi Domu Sąsiedzkiego w Gdyni-Chylonia, prowadzonego przez Fundację Zmian Społecznych Kreatywni. Dom Sąsiedzki od kilku lat integruje społeczność lokalną, daje mieszkańcom przestrzeń do działania i koordynuje różne społecznościowe działania, m.in. prężnie działający Bank Żywności.

Siła spotkania i wymiany doświadczeń, czyli “Targowisko Pomysłów 2019″

Największą siłą projektu “UTW dla społeczności” jest możliwość spotkania i wymiany doświadczeń z innymi uniwersytetami trzeciego wieku i absolwentami/absolwentkami programu “Seniorzy w Akcji”. W ramach kolejnego “Targowiska Pomysłów” przedstawicielki VI edycji projektu miały okazję spotkać się z wyjątkowymi zespołami i liderkami, które zaprezentowały 6 ciekawych pomysłów na działanie społeczne.

Bajarki znad Wisły

Renata wraz z grupą wolontariatu działającą przy UTW w Puławach zorganizowały szereg wydarzeń kulturalnych wokół lokalnej legendy o księżnej Czartoryskiej. Oprócz działań w plenerze, przedstawień teatralnych w parku, odwiedzały lokalne przedszkola ze swoim przedstawieniem wokół bajki o kocie księżnej – Filusiu. Grupa wciąż aktywnie działa w swojej miejscowości. Ich projekt został doceniony przez media i społeczność lokalną.

Halofon Łódź

Zosia (młodsza animatorka) wraz z Dorotą (animatorka 60+) zdecydowały się utworzyć wokół Łódzkiego Telefonu Życzliwości nową ofertę, która polega na dzwonieniu i rozmawianiu z osobami starszymi, samotnymi, niewychodzącymi z domów. Obie tworzą zręby nowego zespołu, przyciągają nowych wolontariuszy i organizują dla nich warsztaty przygotowujące do udzielania wsparcia w „Halofonie”.

Seniorwizacja

Iza wraz z córką Kariną i Fundacją Klancyk, specjalizującą się w popularyzacji improwizacji, postanowiły zastosować tą metodę teatralną w grupie międzypokoleniowej – przygotowują seniorów do wspólnego występu na scenie z młodszym pokoleniem, bez wcześniej przygotowanego scenariusza. Obie wierzą, że improwizacja pomaga w komunikacji międzyludzkiej i otwieraniu się na innych.

Kawiarenka obywatelska”/”Laboratorium dobrego sąsiedztwa

Teresa zorganizowała szereg działań sąsiedzkich i warsztatów mających na celu rozwój społeczeństwa obywatelskiego w swojej miejscowości. Obecnie pracuje nad integracją środowiska osób 60+ i stworzenia ich obywatelskiej reprezentacji w celu radzenia sobie ze zmianami wynikającymi z procesu starzenia się społeczności lokalnej.

Wieczór arabski

Grupa wolontariatu przy UTW w Legionowie postanowiła zorganizować pierwsze z serii spotkań wokół różnych kultur świata. Wieczór arabski oprócz warsztatów kulinarnych, pokazów tańca, tradycji był również okazją do spotkania z osobami pochodzącymi z krajów Bliskiego Wschodu, wykładów na temat ich tradycji i zwyczajów. Grupa planuje organizację kolejnych spotkań o kulturze osób pochodzących z różnych stron świata i mieszkających w Legionowie

Trzeci Wiek z jedynką na piątkę !/Pociąg do tradycji

Chrzanowska grupa wolontariatu nawiązała kontakt z miejscową szkoła i postanowiła zbudować stałą relację z tamtejszymi uczniami i ich rodzicami. Zorganizowali szereg spotkań, wycieczek i warsztatów międzypokoleniowych m.in. dotyczących tradycji ludowych. Działalność ich grupy wciąż trwa, wraz z innymi lokalnymi instytucjami działają przy projekcie „Pociąg do tradycji”, który ma na celu budowanie lokalnej tożsamości, zwłaszcza dzieci i młodzieży, wokół historycznych zakładów produkujących lokomotywy.

Zobacz więcej zdjęć z Targowiska

Zielonka, jakiej już nie ma (reportaż)

W pomieszczeniu Ośrodka Kultury i Sportu w Zielonce poruszenie i gwar. Grupa kilkunastu osób dyskutuje, gestykuluje i wymienia uwagi dotyczące topografii miasta. „Trasa idzie wzdłuż torów, w stronę przejazdu kolejowego i muzeum”, wyjaśnia spokojnym głosem Krystyna. Kiedy mówi, jest skupiona na rozmówcy, lekko pochylona naprzód, patrzy w oczy, upewniając się, że druga osoba rozumie. „Czy już rozłożyłyście te puzzle? Dostaniecie listy grup, żebyście wiedziały, które znaczki są dla kogo, kiedy ostatnia grupa tam się znajdzie. Żebyście widziały wszystko o dzieciach… Fajnie, dobrej zabawy, pa!”.

Ostatnie dyspozycje wydane i Krystyna udaje się przed drzwi budynku, gdzie sadowią się już przy stolikach dziewczyny odpowiedzialne za rejestrację uczestników. „Przyjdzie kilkadziesiąt dzieci z okolicznych świetlic ze swoimi opiekunkami. Podzielimy ich na małe grupki i każda ze swoim przewodnikiem wyruszy w drogę po Zielonce. Tutaj przyda się zaangażowanie większej liczby słuchaczy UTW, którzy będą się opiekowali grupkami.”

Krystyna, Jadwiga i Anna razem z Agnieszką, koordynatorką Uniwersytetu, są pomysłodawczyniami i głównymi organizatorkami akcji. Słuchaczki UTW od ponad 10 lat. Jadwiga — człowiek wielu zawodów (m.in. krawcowa), których w dużej mierze uczyła się sama. Krystyna — emerytowana urzędniczka samorządowa, od 1994 działająca również w Towarzystwie Przyjaciół Zielonki, gdzie zajmowała się zbieraniem historycznych zdjęć miasta. Anna — emerytowana geolog, która również jako wolontariuszka wspiera osoby niepełnosprawne. Uczestniczenie w UTW jest dla nich odskocznią od rodziny i codzienności, otwiera na kontakty z innymi ludźmi, umożliwia poszerzanie horyzontów, „na co nie było wcześniej tyle czasu”.

„Uniwersytet Trzeciego Wieku to jest szkoła, w której uczą się wasi babcie i dziadkowe!” zaczyna Krystyna przywitanie sporej grupy dzieci i młodzieży. Po krótkim wprowadzeniu i wyjaśnieniu zasad, w czym pomaga Agnieszka, koordynatorka Uniwersytetu, dzieci ustawiają się w kolejce, aby dostać ręcznie wykonane estetyczne przypinki w różnych kształtach o pastelowych odcieniach. Henryka z dwiema koleżankami i mężem jednej z nich przez kilka dni wycinała i kleiła znaczki oraz reperowała zieloną kukłę smoka, legendarnego symbolu miasta. Łagodny zielony stwór ma się Zielonką od wieków opiekować. „5 metrów ma ten smok”, a najmłodsza grupa graczy będzie szukać jego jaj.

„Pomysł, który został wysłany do „Ę” był podobny, ale troszkę inny, też związany z historią Zielonki. Został zmodyfikowany w trakcie przygotowań. Okazało się, że tamten był zbyt mało atrakcyjny dla dzieci”. „Długo, długo żeśmy nad nim pracowały razem z Jadzią i Anią”. Teraz zabawa polega na tym, że dzieci szukają pocztówek przedstawiających te miejsca w Zielonce, które się bardzo zmieniły. Ważne było też przygotowanie odpowiedniej trasy, bezpiecznej dla dzieci. „Ile myśmy się nagłówkowały!” wyznaje Jadwiga, która mówiła mi też, że to pierwsze działanie dla społeczności na Uniwersytecie. „Chcemy cos młodemu pokoleniu przekazać!”

Pierwsza pocztówka powstaje z puzzli, rozrzuconych po całym parku Dębinki. Dzieciaki przez kilkanaście minut biegają między drzewami w poszukiwaniu kolejnych fragmentów, aby odczytać zaszyfrowaną wskazówkę. „Ale duży teren, muszą się nabiegać! Ale przecież o to chodzi!” chichocze podekscytowana Wanda pilnująca, ile grup już przeszło przez park i odnalazło swoje puzzle.

Potem po kolei, grupami, idziemy na ulicę Słowackiego. „Ja sprowadziłam się tutaj w połowie lat 80. i dopiero teraz (organizując grę) dowiedziałam się, że tu kiedyś było jeziorko, wyspa, ścieżka zdrowia z ławeczkami i wypożyczalnia rowerów. Na wyspie grała orkiestra i organizowano potańcówki” – opowiada Jadwiga, jedna z organizatorek przedsięwzięcia. „Teraz ja wam pożyczę smartfona” mówi do dziewczynek w swojej grupie. Fotografują kod QR, aby odczytać kolejną wskazówkę wraz z kawałkiem historii tego miejsca. „Tutaj dawniej były wydmy”.

Kolejnym punktem na trasie jest Muzeum Zielonki, gdzie dzieci rozwiązują krzyżówkę, uzyskując informacje od seniorów oprowadzających po ekspozycji. Gwar i ekscytacja, szuranie butów po posadzce niewielkiego parterowego budynku. „Moich chłopców nie oddaję!” zdecydowanym głosem Anna zapewnia świetliczanki i z uśmiechem pomaga swoim podopiecznym oddzielić naklejki zdobyte właśnie w nagrodę za rozwiązanie krzyżówki z pocztówkami starej Zielonki.

Po spacerze gęstą siatką ulic przecinających się pod kątem prostym, grupy dochodzą do pięknego starego, drewnianego domu Janikowskiego. Stąd pod koniec XIX wieku wyruszał w podróż po Afryce podróżnik Leopold Janikowski. Przywiózł liczne eksponaty, które stały się bazą dla kolekcji Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Na dużym zalesionym terenie wokół domu dzieci szukają poukrywanych kart z afrykańskimi maskami. Po otrzymaniu kolejnych pocztówek starej Zielonki, udają się w stronę ostatniego punktu.

„Pizzy starczy dla wszystkich” wykrzykuje Jadwiga do zgłodniałych uczestników gry kłębiących się w sali ze stolikami. „Pizzeria Cubana będzie miała dziś dzięki nam niezły utarg” — uśmiecha się Anna do koleżanki, odpoczywając po prowadzeniu swojej grupki.

Po zdjęciu grupowym wszyscy uczestnicy gry otrzymują ładny i praktyczny prezent — małą, ładowaną na USB lampkę do książki czy laptopa.

Po tym, jak dzieci rozeszły się do domów, siadamy z organizatorkami i rozmawiamy. „W toku przygotowań mało osób się włączało, ale wiele deklarowało: jak będę potrzebna, to przyjdę. Pomysł skonsultowaliśmy z Dorotą, która do nas przyjechała i nieco go wtedy zmieniliśmy”. „Na licznych spotkaniach ustalaliśmy każdy etap gry. Potem jedna osoba musiała usiąść, żeby to literacko obrobić — ja się tym zajęłam” — powiedziała Agnieszka, koordynatorka Uniwersytetu.

Uniwersytet działa już 15 lat, ale tego typu akcja została zorganizowana po raz pierwszy. „Zobaczymy, co będziemy teraz dalej robić!”. Elementy gry zostały zalaminowane, przygotowane tak, aby można było ją powtórzyć.

Autor zdjęć i tekstu: Paweł Ogrodzki

Niejeden zazdrości nam uśmiechu (wywiad)

Czytaliśmy ankiety zrobione wśród seniorów z pytaniem, czego im najbardziej brakuje. Okazało się, że rozmowy, spotkania z drugim człowiekiem. Żeby ktoś zadzwonił do nich i zapytał: „Co słychać?”.

W poniedziałkowy poranek nad zalewem w Jędrzejowie pustki. Jest końcówka września i zbiera się na deszcz. Kawiarnia, w wakacje czynna przez cały dzień, otworzy się dopiero o godz. 14. Siadamy na pozostawionych na tarasie fotelach. Krystyna Skowronek i Barbara Kowalczyk wyciągają dwa termosy: z kawą i herbatą z cytryną. Do tego filiżanki (ze spodkami), cukiernica i talerz pysznych jędrzejowskich wypieków. Wokół pawilonu zaczyna się robić tłoczno, dochodzi godz. 10.

Martyna Śmigiel: – Za chwilę zaczynacie trening nordic walking.

Krystyna Skowronek: – Cały zalew i park dla nas. To jest pora dla seniorów. Dobrze, że nie ma publiczności, bo dla niektórych to problem.
Barbara Kowalczyk: – Niektórzy mówią: „Nie pójdę z kijkami, bo źle chodzę, bo nie umiem, bo to krępujące”. To naturalne, że człowiek się trochę wstydzi.

W grupie łatwiej się przełamać?

K.S.: – Są tacy, których żaden argument nie przekona, których w ogóle nie da się wyciągnąć. A przecież to ruch, świeże powietrze, okazja do wyjścia z domu, zapomnienia o swoich dolegliwościach, bo przyrodę się podziwia, zagada do innych. Zamiast tabletki na ból głowy – nordic walking. Rehabilitant mówił nam, że z każdym schorzeniem można chodzić z kijkami, jedynie trzeba obserwować swoje ciało. Na początku była zadyszka, ale po kilku razach organizm się przyzwyczaja. Jest wśród nas pan po lekkim udarze, idzie trochę wolniej; jest pan z rozrusznikiem, odpocznie sobie po drodze, ale jest z nami. Nie chodzę, bo mnie boli? Boli, bo nie chodzę!

Sami się uczyliście?

K.S. – Pomaga nam trener, który jako specjalista zawsze narzekał, jak te panie w Jędrzejowie chodzą. Źle kijki stawiają, nie tak rękoma ruszają! Wytłumaczył nam technikę, pokazał, jak się rozgrzewać przed i rozciągać po treningu. Dał wycisk. I dobrze! Na początku na rozgrzewkach panie mówiły: „Ojej, nie wytrzymam, nie dam rady”. Ale daliśmy radę. A nawet jeśli jesteśmy niedoskonali w tym chodzeniu, to nie to jest najważniejsze.

Jak duża jest grupa?

B. K.: – Na pierwszy trening przyszło ok. 60 osób, odzew był bardzo duży. Regularnie przychodzi jakieś 50, czasem więcej. Jesteśmy zorganizowani, mamy wykupione ubezpieczenie, zaczęliśmy od wykładów: z rehabilitantem, z policjantem o bezpieczeństwie. K.S.: – Ale nie ma przymusu, można wpadać na trening, kiedy się chce. Ustaliłyśmy, że spotykamy się w poniedziałki, bo poniedziałek jest takim dniem, kiedy zawsze coś z niedzieli z obiadu zostaje, więc łatwiej się zorganizować.

Kto przychodzi?

K.S.: – Większość to kobiety, ale mamy też kilku panów. Są wśród nas emeryci różnych zawodów.

Dlaczego akurat kijki?

B.K.: – Bo to tani sport, a to ważne w przypadku osób żyjących na emeryturze. Wystarczy kupić kije. Wielu seniorów je ma, a jeśli nie – to jest to fajny pomysł na prezent dla babci czy dziadka. Poza tym można uczestniczyć bez względu na zdrowie, kondycję, porę roku.
K.S.: – Przećwiczyliśmy nasze spacery w różnych okolicznościach pogody. Od początku wszystko nam się udawało. Nawet jak wstawaliśmy rano i padało, to przed godz. 10 wychodziło słońce. Wszystko wskazuje na to, że te treningi powinny się odbywać!

Jak to się zaczęło?

B.K.: – Od Uniwersytetu Trzeciego Wieku, który działa dopiero cztery lata. Wcześniej niewiele się w Jędrzejowie dla ludzi starszych działo. UTW zmobilizował seniorów do wyjścia z domu, do działania, urozmaicenia sobie czasu wolnego. Każdy wybiera coś dla siebie: naukę języków obcych, kurs komputerowy, ćwiczenie pamięci, wycieczki krajoznawcze, wyjazdy do teatru.

K.S.: – Ja już kilka dobrych lat siedziałam na emeryturze, bo wcześnie na nią przeszłam. I szukałam miejsca dla siebie, zaczęłam się rozglądać, czytać w internecie. Osoby, które w życiu zawodowym były aktywne, na emeryturze też nie chcą siedzieć w domu. Tak trafiłam na UTW. I już zostałam. Ale żeby nie być tylko biernym słuchaczem, pomyślałam, że warto rozkręcić jakąś działalność dla innych.

Tak powstała grupa wolontariacka?

K.S.: – Wolontariat jest w statucie UTW. Cały zarząd na czele z prezesem od czterech lat pracuje wolontariacko. Nawet wykładowcy oferują swoje wykłady bez wynagrodzenia. Rok temu kolega z zarządu wrócił ze spotkania w Nowym Sączu z broszurą o projekcie Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”. Pomyślałam, że możemy się zgłosić.

Warunkiem było zebranie grupy chętnych.

K.S.: – Już wcześniej chcieliśmy wspomagać naszych seniorów drobną pomocą. Tym, którzy są samotni czy zachorują, zrobić zakupy czy pomóc w innych codziennych czynnościach. Chcieliśmy wiedzieć coś więcej na temat podstaw prawnych działania wolontariatu. Uczyć się od kogoś, kto ma już doświadczenie, zamiast działać po omacku. Projekt „UTW dla społeczności” bardzo nam w tym pomógł, pozwolił uformować grupę. Powstał 20-osobowy zespół wolontariuszy, który od października spotyka się systematycznie. Bardzo się zżyliśmy przez ten rok. Trudno było znaleźć chętnych do pomagania innym, a nie tylko rozwijania swoich pasji? K.S.: – Nikt nikogo nie zmuszał [śmiech]. Zgłosiły się osoby, które zawsze robiły coś więcej, np. opiekowały się kimś starszym, kto mieszkał obok. Każdy z naszych wolontariuszy ma dodatkowo swoich podopiecznych. Ktoś chodzi do przedszkola czytać bajki, ktoś na zajęcia plastyczne pokazać, jak się robi na drutach, ktoś uczy maluchy grać w szachy. Przekazujemy swoje pasje innym, zwłaszcza dzieciom. One dzięki temu nabierają ufności i szacunku do starszych.

B.K.: – Dla nas wolontariat to nie tylko opieka nad osobami chorymi, bo często tak jest on postrzegany. My dajemy po prostu kawałek siebie innym. Lubimy ruch, ćwiczyć, być aktywnym, stąd pomysł na spacery z kijkami. I idea, by przyciągnąć do nich jak najwięcej seniorów.

No właśnie, to był ważny punkt projektu – zachęcenie do treningów innych, nie tylko osoby związane z UTW.
B.K.: – Chodziło o to, by wyciągnąć seniorów z domu. Świat wielu ludzi na emeryturze zamyka się w czterech ścianach. Bo mieszkają wysoko, bo trudno wyjść z domu, bo chorują. Powstaje mur, w którym zostaje tylko okno do wyglądania. Ale nie uczestniczenia.

K.S.: – A z tego okna widać zalew, który jest przy starym osiedlu bloków. Ludzie nam mówili: „O, widziałem was przez okno, spacerowaliście, następnym razem może też przyjdę”. A inni? Jak dowiedzieli się o treningach?
K.S.: – Najpierw poszłyśmy z koleżanką do burmistrza, poinformować, że będziemy coś takiego robić. Zareagował: „O, jak świetnie, że w końcu ktoś się za to wziął!”. Ludzie od dawna chodzili w Jędrzejowie z kijkami, ale sami, brakowało zorganizowanej grupy. Od miasta dostałyśmy pieniądze na promocję wydarzenia. Wydrukowałyśmy plakaty, ulotki, które rozdawaliśmy na mieście. Do tego lokalna prasa, radio, nawet w kościołach były ogłoszenia. Wieść szybko się rozeszła.

Jakie reakcje?

K.S.: – Mieszkańcy ciepło zareagowali, zorganizowałyśmy tydzień zapisów. Nasi wolontariusze mieli mnóstwo pracy, bo trzeba było znaleźć miejsce na treningi, umówić trenera. W co drugi poniedziałek, w przerwie od treningów, spotykamy się i rozdzielamy pracę. Ufamy sobie nawzajem. Przy okazji odnowiły się koleżeńskie kontakty, przyjaźnie, osoby, które mieszkały w innych częściach Jędrzejowa, spotkały się po latach. Wytworzyła się dobra energia.

B.K.: – Którą chcemy spożytkować dalej. Prócz treningów z kijkami naszym celem jest zorganizowanie całego systemu pomocy osobom starszym. Na treningi przychodzą osoby spoza UTW i w ten sposób zdobywamy ich zaufanie, poznajemy ich potrzeby.
K.S.: – Dziś, gdy słyszy się tyle historii o naciąganiu osób starszych, trudno po prostu iść do kogoś do domu i coś zaoferować. Lepiej najpierw się poznać.

Na czym ma polegać system pomocy?

K.S.: – W dalszej perspektywie na stworzeniu całego centrum wolontariatu seniora. Ale w praktyce na drobnych, ale ważnych rzeczach: wypożyczeniu osobom starszym książki z biblioteki, zrobieniu zakupów, pograniu w gry w domy czy po prostu pogadaniu. Chcemy włączyć do tego młodzież, bo my sami nie jesteśmy już tak sprawni i szybcy. Poza tym babcia z babcią to tylko o chorobach, a z młodymi nabiera się wigoru. Musimy budować relacje między pokoleniami, uczyć się od siebie nawzajem.

B.K.: – Te kontakty międzyludzkie są podstawą. Czytaliśmy wyniki ankiet zrobionej wśród seniorów z pytaniem, czego im najbardziej brakuje. Okazało się, że rozmowy, spotkania z drugim człowiekiem. Żeby ktoś zadzwonił do nich i zapytał: „Co słychać?”. System takich bezinteresownych telefonów działa już w Łodzi, może zrobimy coś podobnego u siebie. Moglibyśmy dzwonić do seniorów, którzy nie wychodzą z domu, pytać, jak się czują, czego potrzebują, czy im w czymś pomóc.

Po co to robicie?

K.S.: – Bo dzięki temu czujemy się lepiej. Proszę się rozejrzeć, my tu wszyscy jesteśmy radośni, uśmiechnięci. Niejeden młody takiego humoru by nam pozazdrościł. Nasza grupa wolontariacka nie tylko daje, my zyskujemy też coś dla siebie. Różnie wyglądamy, ale wewnątrz jesteśmy chętni do działania, do pracy z drugim człowiekiem, bo to jest najważniejsze.
Zaczyna się ta gorsza część roku. Co dalej z treningami?
K.S.: – Chodzimy dalej!

Nawet jak będzie padać i wiać?

K.S.: – To się rozpogodzi, zgodnie z naszą zasadą. A jak już będzie bardzo zimno, to obok zalewu jest sala fitness. Można by wynająć ją na godzinę, zatrudnić jakiegoś trenera…

Autorka tekstu: Martyna Śmigiel

Autorka zdjęć: Diana Gaik

Malowane koguty (reportaż)

Stoją na parkingu dziewczyny po sześćdziesiątce i rozglądają się po okolicy.

Krystyna: -Mało nas dzisiaj.
Helena: – No mało, ale damy radę! Po to jesteśmy żeby się wspierać.
Halina: – O! Biegnie energia.
Helena: – Jest tu taka dziewczynka co sobie mnie wypatrzyła. Dzień dobry skarbie.

Stęskniłaś się? Bo ja bardzo.

Do szkolnego busa wsiadają młodsi uczniowie szkoły podstawowej w Chrzanowie, pani pedagog i pięć wolontariuszek: Helena, Halina, Krystyna, Halina, Stasia.
Halina: – Zabieramy was dzisiaj do Rzeźbiarza – naszego kolegi, studenta Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Pan Edward prowadzi z rodziną Pracownię Rzeźby Ręcznej i Galerię Drzewnej. Pokaże wam rzemiosło ludowe, lokalny folklor.

Helena: – Komputery i tablety są fajne ale pamiętajcie, istnieje jeszcze sztuka.

***

Dziś jest ostatnie spotkanie z wolontariuszami Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Chrzanowie. Razem byli już w teatrze w Krakowie, uczestniczyli w Rajdzie Rodzinnym UTW. Tydzień wcześniej odwiedzili Olszynę, rodzinną miejscowość wolontariuszki Zosi. Wspólnie z Kołem Gospodyń Wiejskich prowadzili warsztaty „Od ziarenka do bochenka ”. Dzieci młóciły, w żarnach mieliły zboże. Każde mogło mieć wkład w wypiek chleba.

Zosia: – Przyszedł nawet wójt żeby nas przywitać. Sołtys grał na saksofonie, a jego brat na akordeonie. Wsparło nas Stowarzyszenie Kultury Sportu i Rozwoju Wsi Olszyny. Dzieci były bardzo zadowolone. Są też bardzo wrażliwe. Wymaga to sporo delikatności, żeby ich nie urazić – śmieje się. W pociągu, gdy wracaliśmy z teatru z Krakowa, też była super atmosfera. Halina pasjonuje się historią więc opowiadała o Krakowie. Słuchały, a nawet zadawały pytania.

Helena: – One coraz więcej pytają! Coraz mocniej się wciągają, a były bardzo wycofane.

Zespół wolontariuszy to jedenaście osób: Ula, Basia, Zosia, Halina, Helena, Krystyna, Stasia, Halina, Marysia i jej mąż Zdzisiek. Po każdym spotkaniu z dziećmi, omawiają co mogą zrobić lepiej. Pomaga im to w kolejnych działaniach.

Zosia: – Każdy ma inne predyspozycje i dlatego dobrze się uzupełniamy np. Stasia jest od ciast. Basia to nasza psycholog, ma bardzo dobre podejście do dzieci. Ula i Marysia są od organizacji, bo są z dokumentacją zawsze na ty.

Dzieło spod dłuta

Gromadka dzieci stoi przy drewnianym stole. Wokół dużo rzeźb, m.in osioł z długą szyją zrobioną z gałęzi i orzeł na skale wyrzeźbiony z drewna. Zerkają na dzieci z góry, które wpatrują się w leżącą na stole deskę z wyrysowanym zarysem koguta. Pierwszy podchodzi Marek. Będzie wydobywał ptaka z tła.

Edward: – Chwyć dłuto wygodnie. No śmiało stukaj, a ja będę pomagał.
Po kilku uderzeniach dłuto przechodzi z rąk do rąk, kogut wydobywany jest przez następne dziecko. Edward: – Dziewczyny też zapraszamy, myślę że i panie powinny spróbować.

Halina: – Na początku dzieci były nieśmiałe. Z każdym spotkaniem jest coraz lepiej. Myślę, że takie wyjazdy coś w nich zmienią. Może w nowych miejscach czymś się zainteresują? Mnie tato nauczył podróżować. Może dlatego gdy inni wydają pieniądze na samochody, to ja na wyjazdy. Powtarzał tylko – pamiętaj, zawsze zachowuj się jak człowiek. A gdy wracałam, musiałam zdać relację, gdzie byłam i co widziałam. To nie było takie proste.

***

Dzieci wydobyły wspólnie koguta i zadowolone z rzeźby malują teraz figurki ptaków. Zabiorą je potem do domu. Wolontariuszki zebrały się w ogrodzie na drewnianej ławie i przygotowują dyplom z podziękowaniami dla pana Edwarda. Ale będzie jeszcze jedzenie – czekają na wszystkich pieczone kiełbaski i ciasta Stasi.

Zosia: – Dziesięć lat temu przeczytałam w gazecie lokalnej, że otwiera się u nas Uniwersytet Trzeciego w Wieku. Poszłam na spotkanie i tak zostałam członkiem założycielem. Od tamtej pory nie opuszczam żadnego spotkania. Co mnie pociągnęło? Nauka i ludzie. Ale przede wszystkim realizuję moje niespełnione marzenie. Zawsze chciałam być nauczycielką, a teraz mogę w końcu to robić. Chcemy pokazać dzieciom, że można aktywnie spędzać czas. To radość gdy podchodzi mama dziecka, podaje rękę i mówi dziękuję, że zorganizowaliście czas dla naszych dzieci.

Helena: – Całe życie pracowałam za biurkiem. Teraz jestem na rencie i szczęśliwa ze mnie studentka. W 2008 poszłam na Uniwersytet Trzeciego Wieku. Już nie wyobrażam sobie życia bez uniwersytetu. Jest moim oparciem. Tu odezwały się dawne moje zdolności. Zaczęłam pisać, gram w teatrze z młodzieżą licealną. Moje wnuki już dorosłe, a małe daleko więc to jedyna szansa by przypomnieć sobie jak rozmawiać z dziećmi. Nam seniorom taki kontakt daje motywację do zorganizowania się. Choćby bolało, nie możemy grymasić.

Krystyna: – Ja dopiero zaczynam wolontariat. To mój drugi rok, choć na emeryturze jestem od dziesięciu lat. Przez osiem opiekowałam się chorą mamą. Gdy odeszła, stwierdziłam że trzeba iść na uniwersytet. Zawsze lubiłam pomagać. Taki mam styl życia. Marzenia? Na starość nie ma marzeń, można mieć cele, ale ja jedno i drugie spełniłam. Jestem chemiczką z zawodu i swoją pracę bardzo lubiłam. Teraz rodzina, działka. Mieszkanie zmieniłam. Mam takie jakie chciałam. Co można więcej? Od dwóch lat prowadzę prawdziwe życie emerytki. Mam wolność, choć zdecydowanie mniej czasu niż gdy pracowałam. Odnowiłam znajomości z koleżankami z liceum. Wszystkie jesteśmy emerytkami i się spotykamy. Warto dożyć emerytury.

Wyrozumiałość

Helena: – Tłumaczyłam sobie, że do dzieci trzeba podejść z wyrozumiałością. Teraz widzę, że się zmieniły. Ja też się zmieniłam. Nauczyłam się tolerancji. Dziś gdy mnie widzą podchodzą, mówią piąteczka.
Zosia: – Między dziećmi, a nami wolontariuszami, jest różnica pokoleniowa. Musimy być tolerancyjni i otwarci. My starsi również uczymy się wiele od dzieci. Wspólne przebywanie i wzajemne oddziaływanie, wytwarzają właściwe relacje w społeczeństwie. Co również ważne: my wolontariusze czujemy się młodzi, potrzebni, pomagamy i niesiemy radość innym.

Halina: – Wypracowałyśmy to naszym podejściem, serdecznością. Tłumaczeniem, że można inaczej, że agresja nie pomaga. Zosia: – Nauczyłyśmy się, że nie wszystko musi być tak jak my sobie powiemy. Między nami są już dwa pokolenia różnicy, więc gdy widzimy, że dziecko zrobi coś nie tak jakbyśmy chciały, to musimy patrzeć na to z dystansem.

Helena: – Myślę że jeśli nam się uda z nowym projektem to będziemy dalej działać w wolontariacie. A pomysł już mamy. Chcemy z dziećmi grać w teatrze. Powiem nieskromnie, gdy stoję na scenie i biją mi brawo – jestem wtedy w skowronkach! Niech też to poczują, że się je podziwia, akceptuje, że potrafią dać coś innym od siebie.

Autorka tekstu i zdjęć: Anna Liminowicz

Babcia jeszcze coś znaczy (reportaż)

Zwykle to dzieci grają dla dziadków w ich święto. A tu wychodzą na scenę seniorki, nobliwe panie w długich sukniach. Wystraszone, jak dzieciaki zareagują. A one na to, chórem: „Baaabcie!”.

– Jestem jedną z bajarek znad Wisły. Przygotowałyśmy dla was spektakl o historii, która kiedyś wydarzyła się w Puławach – Renata przemawia przed rzędem drobnych krzesełek. Siedzi na nich na oko trzydziestka przedszkolaków i pilnie podąża za nią wzrokiem. Zwłaszcza, gdy na scenie pojawia się pierwsza kolorowa plansza. – To będzie bajka o kocie Filusiu i księżnej Izabeli Czartoryskiej…

*

Zaczęło się od pływania. W strojach kąpielowych, z wysiłkiem, ale na scenie, nie w wodzie. Puławy, młode miasto, właśnie obchodziło 110-lecie powstania, a puławski Uniwersytet Trzeciego Wieku świętował inaugurację kolejnego roku akademickiego. Były przemowy, kwiaty, slajdy z historią miasta, ale też spektakl. W nim kilka starszych pań zrzuca szlafroki i w strojach kąpielowych z międzywojnia markuje pływanie. – Pływanie synchroniczne na sucho! Oczywiście z przymrużeniem oka – uśmiecha się Renata Siedlaczek, reżyserka spektaklu. – Mówię do dziewczyn: „Do pływania musicie być w kostiumach”. A one: „W życiu! Gdzie ja taka gruba w stroju wyjdę?”. No to w szlafrokach. Ale pod szlafrokiem będą stroje? No dobrze, ale jakie? No z epoki, pantalony do kolan. I po kilku próbach panie w końcu się odważyły. Na scenie zrzuciły te szlafroki i zrobiły defiladę w samych strojach kąpielowych! To było duże zaskoczenie dla widowni.

W kolejnym spektaklu, w maju 2017 roku, gdy UTW świętował 25-lecie działalności, ze śmiałością nie było już problemu. Renata: – Przygotowałyśmy etiudę „Kobiety”, na podstawie Wisławy Szymborskiej i tekstu Urszuli Kozioł „Łuskanie grochu”. Była scena prania, takiego tradycyjnego, na tarkach, było gotowanie i stukanie garnkami. A wszystko w pięknych białych sukniach. Panie fantastycznie się zaprezentowały, choć nie do końca w to wierzyły. W jednej ze scen miały po prostu iść, w tych białych strojach, w pięknym świetle. Niektóre mówiły: „Co ja będę tak po tej scenie chodzić?”. Ja na to: „Dziewczyny, my chcemy pokazać, że osoby dojrzałe są piękne, wy jesteście piękne”. Ta etiuda miała pokazywać wielkość kobiet, problemy, z którymi się zmagają, choćby z mężczyznami. I po spektaklu jeden z panów podszedł do mnie i uśmiechnął się: „Ja wiem, że my jesteśmy gorsi…”

*

W niewielkiej sali przedszkola miejskiego nr 18 w Puławach trwają ostatnie przygotowania do spektaklu. Plansze trzymać wyżej czy niżej? Czy maluchy siedzące na małych krzesełkach dostrzegą je znad kolorowej płachty? Czy zrozumieją historyczny kontekst bajki o kocie Filusiu?

– Karta powinna być już w górze. Dziewczyny, no skupcie się! – mocnym głosem instruuje Renata.
– Ona sobie świetnie poradzi, tylko teraz jest zdekoncentrowana – broni trzymającej plansze jedna z bajarek. I wyjaśnia mi: – Pierwszy raz gramy spektakl o kocie Filusiu. To próba generalna. Wszystko powstawało w szybkim tempie, miesiąc z kawałkiem. Renata napisała scenariusz, dwa razy w tygodniu spotykałyśmy się na próby. Same przygotowałyśmy sobie stroje, za chwilę będziemy się przebierać.

Bajka jest inspirowana historią w Puławach zapomnianą, ale zachowaną w literaturze pięknej. Renata: – Franciszek Kniaźnin w poemacie heroikomicznym „Balon” wspomina o kocie, którego umieszczono w koszu balonu i wypuszczono latem 1786 roku w rezydencji Czartoryskich w Puławach. Balon wpadł na drzewo i spłonął, a biedne zwierzę razem z nim. Ówcześni mieli takie wyrzuty sumienia, że kotu zorganizowali sarmacki pogrzeb z honorami. W spektaklu wykorzystaliśmy tylko cztery wersy poematu, bo język jest trudny, za ciężki dla dzieci. Napisaliśmy własny tekst, ale większość historii opowiadamy obrazami. Duża część spektaklu jest czytana zza płachty, bo w naszym wieku wkuwanie na pamięć nie przychodzi tak łatwo. Ale nie dajemy się swoim ograniczeniom.

*

Grupa „Bajarek znad Wisły” powstała w marcu 2017 roku. Zgłosiło się czternaście pań, na co dzień studentek puławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku (mówią, że znają się długo, bo od początku studiów). Niektóre grały już w spektaklach przygotowanych przez Renatę Siedlaczek, inne z zadaniami teatralnymi mierzyły się po raz pierwszy. „Panie mają zainteresowania humanistyczne, sporo czytają, chcą się uczyć nowych rzeczy. Przeżyć przygodę i czuć się potrzebne” – napisały w zgłoszeniu do programu Towarzystwa Inicjatyw Twórczych ę „UTW dla społeczności”.

– Przyznam się, że od początku mówiłam: „Na scenę nie wyjdę”. Miałam 70 lat, gdy zaczynałam. Renata najpierw kazała mi czytać. Pomyślałam: „Czytać mogę, najwyżej schowam się gdzieś za fortepian”. A potem odważyłam się stanąć coraz bliżej i bliżej… – wspomina jedna z bajarek.

– Teatr powstaje z różnych powodów, ale dla nas najważniejsze jest spotykanie się. Nigdy nie wejdziemy na wyżyny nawet teatru amatorskiego, musimy się jeszcze wiele uczyć. Ale panie pokonują swoje bariery. Czasami same się nie spodziewają, do czego są zdolne – mówi Renata.

Prócz przygotowania spektaklu „O czym szemrze Łacha Wiślana, czyli największa przygoda kota Filusia”, bajarki przez całe wakacje czytały dzieciom bajki. Na oddziale dziecięcym w szpitalu oraz wśród zieleni, w parku przy Pałacu Czartoryskich, ubrane w niezwykłe stroje, które same sobie przygotowały. Dla wielu dzieci z Puław to czytanie było największą atrakcją wakacji w mieście.

– Kupiłyśmy sprzęt nagłaśniający, rozdawałyśmy ulotki. Dzieci same rodziców za rękę ciągnęły. Moi wnukowie całowali nas po rękach, a potem w domu opowiadali, że my jesteśmy prawdziwe artystki, prawdziwe aktorki. Zobaczyli, że z babcią można robić fajne rzeczy – opowiada bajarka Jagoda.

Renata: – Kiedyś organizowałam program artystyczny na Mikołajki. Występowały różne zespoły, seniorki też. I one się martwiły, że stare, nobliwe panie w długich sukniach to dzieci nie zainteresują. Najpierw cisza, wychodzą na scenę panie i nagle rozlega się gromkie: „Baaabcie!”. Dzieciaki tak cudownie zareagowały! Panie mogłyby przynudzać i z półgodziny, ale dla dzieci i tak byłoby to fascynujące, bo to babcie. Te relacje międzypokoleniowe są jednak wciąż żywe, babcia jeszcze dla maluchów coś znaczy.

*

Renata Siedlaczek, która ośmieliła i przygotowała bajarki do występów, przez ponad 20 lat była dyrektorem Puławskiego Ośrodka Kultury „Dom Chemika”. Ale potem przeszła na emeryturę i przestało jej się chcieć. – Nie wiem, czy to ja bardziej paniom pomogłam, czy one mnie – mówi. I wspomina: – W czasie szefowania ośrodkowi kultury popsułam sobie zdrowie. Miałam problemy kardiologiczne, jeden zabieg, drugi, groził mi trzeci. Powiedziałam sobie, że wystarczy, że stres, kierownicze stanowisko już mi nie służy. Byłam zdołowana, odizolowałam się. Wiedziałam, że nikt nie potrzebuje starszych osób, w mieście jest tendencja, by wysyłać je na emeryturę i zatrudniać młodych. Odeszłam. Na emeryturze najpierw opiekowałam się chorą mamą, potem zajęłam się remontem domu. Cały czas tylko moje sprawy, mój dom, moje zwierzaki. A potem dziewczyny zaproponowały mi przygotowanie spektaklu na inaugurację UTW. I to mnie wyrywało z marazmu. Siedlaczek zapowiada, że choć projekt zbliża się do finału, czytanie bajek i wystawianie spektaklu się nie skończy. Bo dzięki temu panie dają dzieciom radość, czują się potrzebne, zawiązały się przyjaźnie. – Dołączyłam do grupy, nie znając nikogo. A teraz, gdy idę ulicą, to co chwilę jest: „Cześć”, „cześć”. U nas nie ma „paniowania”, jak w pracy – opowiada jedna z bajarek.

Renata: – Bajarki są uśmiechnięte, ale mają swoje problemy. Pani, która trzyma plansze, jest po kilku operacjach, ma nowotworowe historie, ale przychodzi, jest pogodna, wesoła. Innym doskwierają sprawy zdrowotne, finansowe, domowe. Ale te spotkania dają im energię, reakcje dzieci napędzają do działania. Nie chodzi o to, żeby robić dla siebie, ale żeby dać coś innym. A zwykle jest tak, że jak dajemy, to i odbieramy radość.

*

Bajka o kocie Filusiu zaczyna się od szumu wody. Pojawiają się kolejne plansze, które obrazują przygody zwierzęcia. W przedszkolu przed rzędy drobnych krzesełek wychodzą bajarki w strojach księżnej i pokojówki, szukają zaginionego kota. Gdzie poszybował? „Tylko nie za tęczowy most, bo stamtąd się nie wraca” – słychać przestrogę zza płachty.

Kolejna przygoda, znowu nie ma Filusia. „Kici kici… Znów się gdzieś zapodział” – wzdycha księżna Czartoryska. Dzieci zaczynają rozglądać się dookoła, spoglądać pod krzesła. „Tu go nie ma!” – spontanicznie włączają się do spektaklu, chcąc pomóc w poszukiwaniach.

I już wiedzą, zrozumiały. „Jest za tęczowym mostem!” – wykrzykują. „A Filuś był już za tęczowym mostem, poszybował za szybko, za daleko, za wysoko. I znalazł się tam, skąd się nie wraca” – dopowiadają bajarki.

I pytają przedszkolaki: „Podobała wam się historia o kocie Filusiu?”. Odpowiada im gromkie, chóralne: „Taaak! Dzię-ku-je-my!”

Autorka tekstu: Martyna Śmigiel

Autorka zdjęć: Diana Gaik

Grupy wolontariatu seniorów i seniorek coraz aktywniej działają na Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Już ponad 40 takich grup powstało w różnych miejscach Polski w ramach projektu „UTW dla społeczności” prowadzonego przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” w partnerstwie z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności.

Działanie słuchaczek z Puławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku to jeden z przykładów.

Podaj dalej (reportaż)

Niektórzy pensjonariusze są tylko ciut starsi od nich, może o rok. Ostatnio jeden pan płakał, gdy odjeżdżali. „Pani przyjedziecie jeszcze” – powtarzał. Ludzie się cieszą, kiedy ktoś chce ich odwiedzić. Nawet obcy. Między sobą są samotni.

Róża, Wanda i Hanna – emerytowane nauczycielki, zastanawiają się, co jeszcze warto wpisać do broszury „ Dziecięce gry i zabawy naszych dziadków”. Mają już wierszyki, wyliczanki i pląsy. Debatują, dyskutują i wspominają – przeczesywanie pamięci w poszukiwaniu gier z dzieciństwa wywołuje u seniorek dreszczyk ekscytacji. Są zespołem redakcyjnym, zorganizowanym przez Iwonę, pomysłodawczynię broszury – „Chcemy nawiązać jak najlepszy kontakt z podopiecznymi, a nie znamy popularnych dziś zabaw. Stąd pomysł podzielenia się tym, co nam samym sprawiało frajdę w dzieciństwie”. W ramach konkursu dzieci namalowały piękne ilustracje. Broszura stanie wtedy na półce w przedszkolnej biblioteczce, obok innych książeczek.

Kontakt z dziećmi dla Hanny jest ważny bo nie ma wnuków. Wanda, swoje widuje rzadko, bo mieszkają daleko. Duża grupa seniorek co tydzień odwiedza przedszkola i czytają dzieciom bajki. Dają z siebie wszystko. Podobnie ich kolega Radek, który napisał proekologiczną bajkę o tym, jak zachować się w lesie. Tekst został wydany w postaci broszury i przekazany 600 dzieciom. Na jego podstawie powstał spektakl „Leśna inspekcja”, nad którym czuwała studentka Ela.

Praca z dziećmi i młodzieżą w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci jest oczkiem w głowie Maryli: „Trzeba pomagać młodym, którzy mają trudny start. Ich przyszłość to nasza przyszłość. Jak się teraz nauczą czegoś dobrego, może nie zejdą na złą drogę, nie powtórzą błędów rodziców”. „O życiu młodych czasami słuchać ciężko – łzy same ciekną z oczu – dodaje wolontariuszka – Jedna z moich podopiecznych truła się, podwieszała. Od niej dowiedziałam się, co to są sznyty na rękach. I jak tu można nie pomóc?”. Ale Maryla zachęca seniorów do pracy ze wszystkimi dziećmi, niezależnie od ich sytuacji rodzinnej. „To inwestycja w przyszłość – dodaje Maria, prezeska UTW – pielęgnowanie więzi międzypokoleniowych uczy szacunku i akceptacji dla osób starszych. A i starsi korzystają, bo dzięki zajęciom wychodzą z domu. Nie chcemy zostawiać seniorów samym sobie – taki mamy cel”.

UTW w Międzychodzie działa wyjątkowo prężnie – jest w nim 19 sekcji, 28 grup i 266 studentów. Wszystko to w mieście, które nie jest przecież duże – liczy sobie mniej niż 11 tysięcy mieszkańców. UTW w Międzychodzie powstał 10 lat temu i od samego początku działa na rzecz społeczności lokalnych. Studenci UTW wspomagają przedszkola i szkoły, ale nie tylko. Angażują się w WOŚP, wystawiają spektakle teatralne, organizują koncerty w ośrodkach opieki społecznej – lista działań od zawsze była długa. Dlatego, kiedy w 2015 roku Maria dowiedziała się o akcji „UTW dla społeczności ” Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”, złapała się za głowę – przecież seniorzy w Międzychodzie dla społeczności pracują od lat. Więc Maria wysłała ogłoszenie. Nieco później poinformowała studentów, że dostali się do programu. Iwona, Irena i Maryla- studentki UTW – zostały wytypowane do koordynacji działań nowo powstałej grupy.

W przypadku Iwony to było zrządzenie losu – pewnego dnia weszła na wykład o wolontariacie prowadzony przez panią z „ę” i tak już została. „Jejku, jak tu dużo można robić” – pomyślała. Zapisała się na uniwersytet. „Z sali padały propozycje co można robić, żeby pomagać innym – wspomina Iwona – spodobało mi się, że seniorzy nie myślą tylko o sobie i chcą pomóc innym. Zapaliła mi się lampka, że ja też mogę”. Bo Iwona jest taka, że cały czas coś dla kogoś robi. Znajomi upominają ją, żeby czasem mówiła ludziom „nie”. Tymczasem ona ma satysfakcję z niesienia komuś pomocy, przekazywania dobra dalej. „Taka dumna jestem z naszych seniorów, że pomagają – mówi z zapałem Iwona – Przecież mają swoje rodziny, a siadają i jadą do innych, dając ludziom radość”.

Podobnie myśli Irena, emerytowana sołtyska: „Byłam rybakiem, księgową, pracowałam w służbie zdrowia i w gastronomii. Zawsze pomagałam. Dzień bez dobrego uczynku jest stracony”. Irena z zespołem odwiedza ludzi starszych i niepełnosprawnych. Chociaż niektórzy są tylko ciut starsi od niej, może o rok. Ostatnio jeden pan płakał, gdy odjeżdżali. „Pani przyjedziecie jeszcze” – powtarzał. Ludzie się cieszą, kiedy ktoś chce ich odwiedzić. Nawet obcy. „Między sobą są samotni” – kwituje Irena i dodaje: „Musimy żyć jeszcze, żeby coś przekazać. Często pytam siebie na głos, co mogę zrobić, żeby jeszcze trochę pożyć? Bo u mnie w rodzinie wszyscy poumierali wcześnie. Nieraz mi się śni, czy ja jeszcze żyję?”.

Po warsztatach zorganizowanych przez „ę” w ich UTW zaszły duże zmiany. Najpierw ustalono, kto w czym jest dobry. Potem podzielono grupę na cztery zespoły: organizacyjno- promocyjny, wolontariat na rzecz osób potrzebujących, do spraw współpracy z przedszkolami i teatralny. Grupa teatralna – wcześniej złożona z trzech podzespołów: tanecznego, teatralnego i chóru – zjednoczyła się i nosi nazwę „Feniks”, pod pieczą Basi, Eli i Jurka. Grupa występowała w przedstawieniach w Centrum Animacji Kultury w Międzychodzie, w Domu Pomocy Społecznej w Zamyślinie, w DPS w Łężeczkach oraz dla członków Związku Emerytów i Rencistów w Miedzychodzie. Aktywnie zaczął działać wolontariat.

Przekonała się o tym pani Gertruda: „Kiedyś miałam pełny dom gości, ale odkąd zostałam kaleką, znajomi uciekli. Nawet nie można poprosić, żeby ktoś coś kupił. Po operacji byłam duchowo załamana”. Ale Ania – wolontariuszka i zarazem koleżanka z klubu seniora – przychodziła do pani Gertrudy codziennie. „Ona wszystko rozumie i wszystko ogarnie – opowiada pani Gertruda. Zakupy mam zrobione, kontrole lekarskie zaplanowane. Czasem to nawet do lekarza idzie za mnie, bo nie jestem w stanie”. Syn pani Gertrudy, Józik też jest Ani wdzięczny. Zdarza się, że dzwoni do mamy i mówi: „Mamuś, jakie ty masz szczęście, że masz tę Anię”. Ania jeździ do pani Gertrudy kilka razy w tygodniu od trzech lat. Wsiada na rower i pedałuje 2 kilometry. W drodze obmyśla, co by pani Gertrudzie opowiedzieć – Ania dużo podróżuje po świecie i potem opowiada, co widziała. Sądzi, że dzięki opowieściom jej słuchacze czują się lepiej.

Dla Ani pomaganie jest naturalne. Kiedy reorganizowano UTW i każdy miał powiedzieć, w czym czuje się najlepiej, powiedziała, że jedyne co może dać, to siebie i swój czas. Dużo. Dziś odwiedza w sumie sześć osób. W nagrodę na działce Ani urosła rekordowo duża marchew.

Dlaczego pomaga? Tak Anię wychowano, że nie wolno się odwracać od potrzebujących. Jej doświadczenie bliskie jest doświadczeniu Maryli, wolontariuszki od 48 lat – babcia jej zawsze powtarzała: „pamiętaj dziecko, dobro podwójnie wraca, ale nie zatrzymuj dla siebie, tylko podawaj dalej”.

Autorka tekstu i fotografii: Anna Liminowicz

Grupy wolontariatu seniorów i seniorek coraz aktywniej działają na Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Już 40 takich grup powstało w różnych miejscach Polski w ramach projektu „UTW dla społeczności” prowadzonego przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” w partnerstwie z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności. Działanie słuchaczek z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Międzychodzie to jeden z przykładów.

Zapracowane babcie (reportaż)

Bagażnik i tylne siedzenie zapakowane strojami i rekwizytami. Edyta, Asia i Stasia ledwo się mieszczą w samochodzie. Z siatek wystają pluszowe uszy psa, bociani dziób zrobiony z brystolu. Jest jeszcze duża, plastikowa taczka, wiaderko, grabki. Są też wąsy, słomiany kapelusz, ogrodniczki, gumiaki. Wszystko jedzie do przedszkola na przedstawienie.

Słuchaczki Wodzisławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku mają bardzo napięty dzień. O 9:30 przedstawienie w przedszkolu, potem rysowanie z dziećmi. W południe Edyta udziela wywiadu w telewizji regionalnej, gdzie będzie opowiadać o klubie wolontariatu. O 14:00 – wielkie gotowanie w świetlicy środowiskowej, a o 16:00 odbędzie się uroczyste zakończenie projektu „Gotowanie z babcią”. Dzieci dostaną dyplomy i książki kucharskie, które własnoręcznie przygotowały oraz fartuszki z własnym imieniem. Będzie to ich ostatnie spotkanie.

W WUTW słuchaczki i słuchacze od dawna zajmują się wolontariatem. Mira, emerytka od 12 lat, wspomina: „Dla mnie Wodzisławski Uniwersytet Trzeciego Wieku to jeden wielki wolontariat. Utworzyliśmy go z niczego. Gdyby nie było klubu, i tak byśmy coś wymyślili. Gdy się rozeszłam z mężem, założyłam klub ludzi samotnych w Wodzisławiu. Zawsze coś organizowałam, żeby zmienić świat na lepsze”. Jednak po przystąpieniu do programu „UTW dla społeczności”, wszystko ruszyło z większym rozmachem. Powstał klub wolontariusza z 6 członkiniami. Z tych 6 osób szybko zrobiło się 25, a i to ciągle za mało – klub wolontariusza cieszy się w Wodzisławiu niemałym zainteresowaniem. Do seniorek wciąż napływają nowe zaproszenia od przedszkoli. Ale nie tylko. Ważną częścią działań jest współpraca ze szpitalnym oddziałem dziecięcym i świetlicą środowiskową. „Wszystko, żeby dać dzieciom trochę radości” – mówią związane z klubem panie.

Na oddziale dziecięcym seniorki odciążają zestresowane mamy, które w czasie ich pobytu mogą wyjść, odpocząć, napić się kawy. Wolontariuszka Krystyna zdradza, że jednym z ulubionych zajęć dzieci na oddziałach dziecięcych jest rysowanie laurek: „Przychodzi dziecko z wenflonem i mówi, że nic nie będzie robiło. A po 10 minutach malowania zapomina, że w ogóle ma coś na ręku”. Natomiast w świetlicy środowiskowej panie gotują z młodzieżą. Seniorki starają się łączyć różne działania, dlatego angażują młodzież do przedstawień, wystawianych poza świetlicą.

Jednak dziś najpierw jest przedszkole i przedstawienie „Rzepka”, w którym grają same seniorki: Edyta (dziadek w przedstawieniu), Asia (spektaklowa babcia) oraz Stasia (narratorka). Panie zachęcają dzieci do brania czynnego udziału w przedstawieniu. Jak wtedy, kiedy ciągnęły rzepę razem z chłopcem z zaburzeniami autystycznymi. Chłopiec tak bardzo chciał wyciągnąć warzywo, że wypożyczony strój stojącej przed nim Asi trzeszczał w szwach. Trochę strachu było, że się rozerwie, ale Asia się przede wszystkim ucieszyła z zaangażowania chłopca we wspólną zabawę. Pozostałe wolontariuszki też mają ze swojej pracy uciechę. „Nasz zespół to panie w starszym wieku. W przedstawieniu o rzepce najpierw ją łapiemy, potem ciągniemy, a na końcu się wszystkie przewracamy. Po prostu babcie na scenie latają” – śmieje się Edyta. Również Krystynie wolontariat przynosi dużo radości: „Gdy jestem w przedszkolu, urywam się od codzienności i po trosze sama staję się dzieckiem. Jestem na takim etapie życia, że mogę pozwolić sobie na zabawę”. Z Krystyną zgadza się Mira: „Wolontariat daje mi czas, który mogę wykorzystać dla siebie. Czuję się młodo, jeżeli chodzę na tańce, do teatru, do chóru. Bawię się życiem i chciałabym tę radość przekazać innym. W życiu chodzi o zabawę, bo czym innym jest życie?”.

Po przedstawieniu panie zabierają się do gotowania w świetlicy środowiskowej. Stasia, jak zwykle czujna, pyta dzieci, czy umyły ręce. Salka odpowiada gromkim: „taaak, babciu” i przystępuje do robienia ozdób na ciasteczka kajmakowe. „Czekaj, uważaj na paluszki. No! Jedźcie z tym koksem” – zachęca Stasia, nauczycielka na emeryturze od 19 lat. Gotowanie w świetlicy zaczęło się właśnie od niej. Stasia ma kłopoty rodzinne, a wolontariat ją uspokaja: „Gdy jestem tu, nie myślę o sobie” – mówi szczerze. Pracę w świetlicy środowiskowej zaczynała od dawania darmowych korepetycji: „Pamiętam dość dużo, więc cieszę się, że mogę im się na coś zdać”. Stasia opowiedziała koleżankom o trudnej sytuacji dzieci ze świetlicy. Panie wpadły na pomysł, żeby przekazać im trochę ciepła i nauczyć integracji z dorosłymi, z którymi nie zawsze mają dobry kontakt. Seniorki wiedziały, że na dzieci ze świetlicy nie zawsze czeka gorący obiad w domu: zamiast babcinej zupy jest zupka chińska, zamiast mielonego z ziemniaczkami – pajda z margaryną. Postawiły więc na kurs kulinarny. Nauka gotowania integruje, ale daje też praktyczną umiejętność.

Na pierwszych zajęciach seniorki zapytały dzieci, co chciałyby zjeść. Najpierw wybrano pomidorową i hamburgery. Potem wymyślano inne potrawy: zupy, drugie dania, desery. Zadaniem dzieci było wynalezienie przepisu i pomoc w wykonaniu dania. Tyle, że w świetlicy nie było warunków do gotowania- seniorki musiały wszystko przywieźć: naczynia, garnki, patelnię, deski do krojenia, a nawet sokowirówkę i blender. Opłaciło się – dzieciaki z świetlicy uwielbiają pichcić. Kiedy seniorki zaczynają gotować, od razu zaczyna się przekrzykiwanie: „a mogę ja, a mogę ja?”. Więc panie pilnują kolejek, które ustawiają się do blendera, garnków, misek. Chłopcy w fartuchach, czepkach, chustkach na głowach, nie ma żadnych sprzeciwów. Ani słowa, że inni się śmieją, że chłopak w chustce. Byle by każdy mógł coś robić. „Rwą się do wszystkiego” – mówi zadowolona Mira. Wolontariuszki przychodzą do świetlicy dwa razy w miesiącu. W sumie zrobiły z dzieciakami 16 dań. Dziś jest zakończenie projektu z uroczystym wręczeniem książek kucharskich. Gotowanie seniorkom nie wystarczyło – one chciały dać podopiecznym coś więcej. Tak powstały książki kucharskie przygotowane indywidualnie dla każdego uczestnika i dla każdej uczestniczki. Wydanie książki przekraczało możliwości finansowe klubu, więc seniorki postanowiły same wykonać okładki metodą dekupażu. Na każdej z nich znajduje się buzia właściciela i napis: „Książka kucharska”. W środku są przepisy i rysunki wykonane przez dzieci. W trakcie gotowania dań wymagających czasu kursanci się czasem nudzili. Prowadzące zadawały im wówczas kulinarny temat do narysowania. Tak powstały ilustracje. „Praktycznie cała zawartość w środku, to praca dzieci” – podkreśla Mira.

Na przygotowanie książek seniorki poświęciły całe wakacje. Krystyna śmieje się, że na emeryturze pracuje na cały etat. Od dawna nie miała dnia wolnego. To samo Mira, która jest tak zajęta, że ciągle nie udaje jej się spotkać z synem. Seniorka opowiada, że jak syn próbował się z nią spotkać we wtorek, to ona była w teatrze, w środę nie mogła, bo basen, w czwartek też nie, bo przedszkole. Wyliczankę Miry przerywa telefon: „Przemek? W sobotę? Dziecko, idę na florystykę o 14. W niedzielę? Muszę zajrzeć do kalendarza, poczekaj chwilę, ale podejrzewam, że też coś mam. No nie śmiej się, no przestań rechotać. Widzisz, zdaję się że mam niedzielę wolną. Masz szczęście, możesz przyjechać”.

Autorka tekstu i fotografii: Anna Liminowicz

Grupy wolontariatu seniorów i seniorek coraz aktywniej działają na Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Już 90 takich grup powstało w różnych miejscach Polski w ramach projektu „UTW dla społeczności” prowadzonego przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” w partnerstwie z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności. Działanie słuchaczek z Wodzisławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku to jeden z przykładów.

Pierwsze spotkanie w ramach VI edycji projektu “UTW dla społeczności”

W dniach 28.11.2018 – 30.11.2018 odbyło się w Warszawie pierwsze spotkanie przedstawicielek tworzących się grup wolontariatu z 10 UTW wybranych w ramach VI edycji projektu “UTW dla społeczności”. Uczestniczki warsztatów przyjechały z Białystoku, Nowego Miasta, Sierakowa, Orzechowa, Warszawy-Ochoty, Wrocławia, Kazimierza Dolnego, Rybnika i Rzeszowa.

Fot. Paweł Ogrodzki

Spotkanie było okazją do poznania się, wymiany doświadczeń i określenia cech animatorki wolontariatu, zasad dobrej komunikacji w grupie oraz prawnych aspektów prowadzenia wolontariatu.

Fot. Paweł Ogrodzki

Były to pierwsze warsztaty z serii szkoleń dla tzw. “trójek inicjatywnych” , których celem jest wsparcie w tworzeniu/rozwijaniu grup wolontariatu na Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Część zajęć współprowadziły absolwentki V edycji projektu z UTW w Zielonce, które opowiadały o swoich doświadczeniach w prowadzeniu grupy wolontariatu. Więcej o projekcie UTW Zielonka przeczytasz TUTAJ 

Fot. P. Ogrodzki

Zobacz więcej zdjęć z warsztatów: TUTAJ

Targowisko Pomysłów – II zjazd V edycji “UTW dla społeczności”

Uczestnicy i uczestniczki V edycji “UTW dla społeczności” mieli okazję poznać twórczynie 6 wyjątkowych projektów zrealizowanych w poprzednich edycjach programów “UTW dla społeczności” i “Seniorzy w Akcji”. Celem Targowska jest wymiana doświadczeń i pomysłów na działania społeczne.

POMYSŁ NR 1: SPORT/REKREACJA/AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA 

„Nordic Walking dla seniora – Wyrusz razem z nami” – jędrzejowska grupa wolontariatu zaczęła od diagnozy potrzeb seniorów w swojej miejscowości. Wyniki pokazały, że najbardziej doskwiera im samotność. Postanowiły temu zaradzić poprzez wspólne spacery, do których zachętą stały się kijki nordic walking. W przeciągu kilku miesięcy udało się im wyciągnąć ok. 70 osób na regularne wyjścia w plener. Nordic Walking to tylko pretekst by nawiązać relacje, powiększyć grono wolontariuszy i ruszyć z kolejnymi działaniami.

POMYSŁ NR 2: RĘKODZIEŁO/AKTYWIZACJA SPOŁECZNOŚCI

„Zdolna Orunia” – Lucyna wraz z młodszą animatorką zorganizowały w ramach konkursu „Seniorzy w akcji” szereg działań animacyjnych włączających mieszkańców gdańskiej dzielnicy Orunia. Ich głównym celem było pokazanie, że pasja każdego z mieszkańców może być ciekawym narzędziem nawiązywania relacji z innymi. Pasje, hobby mieszkańców stały się pretekstem do wspólnych spotkań i wzajemnego uczenia się nowych umiejętności, od dziergania po fotografię.

POMYSŁ NR 3: NOWE TECHNOLOGIE/DZIAŁANIA MIĘDZYPOKOLENIOWE

„Bajki słuchajki” – Joanna z racji swojego zawodu (elektronik) od zawsze interesowała się nowoczesnymi technologiami – nawet teraz, gdy jest na emeryturze, stara się podnosić swoją wiedzę i umiejętności w tej dziedzinie. W bibliotece w Rybniku, w ramach programu „Seniorzy w akcji” stworzyła i poprowadziła projekt „Bajki słuchajki” w ramach którego seniorzy nagrali dla najmłodszych bajki edukacyjne i terapeutyczne.

POMYSŁ NR 4: KUCHNIA/PRACA Z DZIEĆMI 

„Gotowanie z babcią” – wolontariuszki z Wodzisławia Śląskiego przygotowały szereg warsztatów kulinarnych dla dzieci z placówki wsparcia dziennego „Dziupla”. Ich głównym celem było zbudowanie relacji międzypokoleniowej przy wspólnym gotowaniu i pokazanie prostych sposobów na przygotowanie zdrowego posiłku. To jedno z wielu działań, dzięki którym udaje im się odpowiadać na potrzebę budowania relacji międzypokoleniowych.

POMYSŁ NR 5: KULTURA/RĘKODZIEŁO/PRACA Z SENIORAMI 

„Pokolenia z Przytupem” – Marta interesuje się muzyką i tańcem flamenco, te pasje przekazuje innym podczas warsztatów międzypokoleniowych. Rozpoczęła od nauki tańca flamenco dla grupy międzypokoleniowej. Wraz z nią ruszyła do Domu Seniora by zarażać pasją do poznawania innych kultur osoby starsze, dla których wyjazd do Andaluzji i innych zakątków świata stanowi nie lada wyzwanie. Dzięki jej działaniom jest to możliwe w inny sposób.

POMYSŁ NR 6: PRACA Z DZIEĆMI/DZIAŁANIA MIĘDZYPOKOLENIOWE

„Trzeci Wiek z jedynką na piątkę !” – chrzanowska grupa wolontariatu nawiązała kontakt z miejscową szkoła i postanowiła zbudować stałą relację z tamtejszymi uczniami i ich rodzicami. Zorganizowali szereg spotkań, wycieczek i warsztatów międzypokoleniowych m.in. dotyczących tradycji ludowych. Ich współpraca ze szkoła wciąż się rozwija, obecnie pracują nad wspólnym przedstawieniem teatralnym.

Finał V edycji “UTW dla społeczności”

12 października 2018 roku odbył się finałowy zjazd 30 przedstawicieli i przedstawicielek grup wolontariatu utworzonych na 10 UTW w ramach V edycji projektu “UTW dla społeczności”. Spotkanie było okazją do zaprezentowania działań społecznych, w ramach których zangażowano słuchaczy i słuchaczki UTW.

AUGUSTÓW – grupa wolontariatu przygotowała wspólnie z dziećmi z przedszkola spektakl muzyczno – teatralny, który następnie zaprezentowała dla różnych grup wiekowych swojej miejscowości.

BORNE SULINOWO – grupa wolontariatu angażując mieszkańców dwóch pobliskich wsi zorganizowała wspólne świętowanie nocy świętojańskiej i przeprowadziła warsztaty wspierające dla wolontariuszy.

FROMBORK – grupa wolontariatu w ramach projektu “Senior 60 + 80 = Empatia” zorganizowała szereg spotkań i warsztatów mających na celu aktywizację najstarszych mieszkańców miasta.

KOŁOBRZEG – grupa wolontariatu w ramach projektu “Senior dla Seniora” zorganizowała zręby zespołu, którego zadaniem będzie wsparcie dla byłych słuchaczy i słuchaczek UTW, niemogących ze względu na stan fizyczny uczęszczać na zajęcia.

KOZIENICE – grupa wolontariatu postawiła sobie za cel nawiązanie kontaktów międzypokoleniowych poprzez wizyty w lokalnych przedszkolach i edukację o historii miasta m.in prezentując przedstawienie teatralne na temat legendy o nazwie swojego miasta.

LEGIONOWO – grupa wolontariatu zorganizowała dla mieszkańców swojego miasta otwarty wieczór na temat kultury arabskiej i wykłady na temat religii islamu.

ORNETA – grupa wolontariatu zorganizowała spotkanie integracyjne dla lokalnych organizacji pozarządowych i przeprowadziła konkurs na temat swojego miasta oraz wystawę prac lokalnych artystów.

PSZCZYNA – grupa wolontariatu zorganizowała szereg działań z zakresu aktywizacji fizycznej osób starszych m.in organizując otwarte wycieczki w ramach projektu “Aktywni Seniorzy w Kontakcie z Naturą”.

STARACHOWICE – grupa wolontariatu nawiązała współpracę z Ośrodkiem Szkolno – Wychowawczym i wraz z uczniami i uczennicami zorganizowała warsztaty teatralne, następnie  wspólnie przygotowali przedstawienie, które zaprezentowali w domu dziennego pobytu.

ZIELONKA – grupa wolontariatu zorganizowała grę miejską wokół historii Zielonki dla dzieci i młodzieży z lokalnej szkoły.

Zobacz zdjęcia z zjazdu finałowego V edycji “UTW dla społeczności”: GALERIA

“UTW dla społeczności” – Co wynika z badań ? Podsumowanie ewaluacji czterech edycji projektu.

W połowie 2017 roku Towarzystwo ę zleciło badanie projektu „Uniwersytety Trzeciego Wieku dla społeczności” (“UTW dla społeczności”). Badanie miało podsumować dotychczasowe edycje projektu oraz zebrać doświadczenia uniwersytetów trzeciego wieku z całej Polski. W czasie ewaluacji zadaliśmy m.in. następujące pytania: co projekt oferuje seniorom, jak pomaga w rozwoju uniwersytetom oraz jakie efekty przynosi w lokalnych społecznościach. Poprzez badanie chcieliśmy też zorientować się, jakie zmiany są potrzebne w projekcie, aby działał jeszcze lepiej i by lepiej odpowiadał na potrzeby seniorów – wolontariuszy oraz samego UTW.

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem podsumowującym badanie:

ARTYKUŁ PODSUMOWUJĄCY BADANIE PROJEKTU

Drugie spotkanie w Warszawie w ramach IV edycji projektu

W dniach 02.02 – 04.02.2017 odbyło się w Warszawie kolejne spotkanie tzw. “trójek inicjatywnych” z dziesięciu UTW uczestniczących w IV edycji projektu “UTW dla społeczności”. Zjazd poświęcony został generowaniu pomysłów na działania sekcji wolontariatu na Uniwersytetach Trzeciego Wieku w Bydgoszczy, Chrzanowie, Jędrzejowie, Morągu, Puławach, Rewalu, Włodawie, Tarnowie, Rzeszowie i Wrocławiu.

W pierwszym dniu spotkania odbyło się tzw. “Targowisko pomysłów”, podczas którego uczestnicy i uczestniczki mogli poznać 7 różnych inspiracji-pomysłów, które przerodziły się w działanie, były to m.in: międzypokoleniowe wycieczki rowerowe Tandem z Oleśnicy; działania z młodzieżą i dziećmi w Praskiej Światotece; teatrzyk Kamishibai z Łódzkiego UTW; Łódzki Telefon Życzliwości prowadzony przez Fundację Subvenio; odtwarzanie praskich piosenek przez grupę Cała Praga Śpiewa.

Drugi i trzeci dzień natomiast przeznaczony został na tzw. generator pomysłów, w trakcie którego “trójki inicjatywne” pracowały nad swoimi pomysłami na działania. Zajęcia dotyczące pomysłów przeplatane były przez pracę w grupach i warsztaty w Teatrze Rozmaitości wokół spektaklu “Koncert Życzeń”.

Przed nami praca nad dopięciem zrodzonych podczas spotkania pomysłów na działanie, w czym na miejscu wspomogą grupy wolontariatu animatorzy i animatorki z Sieci Latających Animatorów Kultury. Poza tym powoli zaczynamy się przygotowywać do organizacji majowej wizyty studyjnej dla uczestników i uczestniczek projektu.

Dla UTW w Puławach wolontariat sposób na życie

Renata, Józefa i Krystyna to przedstawicielki UTW Puławy. Wolontariat to dla nich sposób na życie, na wydatkowanie energii, bezinteresowna pomoc innym.

UTW Puławy ma już wypracowanych kilka form wolontariatu, które prowadzi od paru lat. Teraz grupa chce zaproponować kontynuację  w rozszerzonym zakresie – udziału w nim większej ilości szkół.

Myślą nad programem uczenia młodzieży szkół ponadpodstawowych rękodzieła w ramach szkolnych kół zainteresowań oraz akcję wspólnego czytania dzieciom na szpitalnym oddziale dziecięcym czy dzieciom z niepełnosprawnością, marzą się im też międzypokoleniowe działania teatralne.

Zjednać do swoich projektów chcą słuchaczy i słuchaczki UTW poprzez pokazanie swoich umiejętności rękodzielniczych, teatralnych oraz przede wszystkim organizacyjnych.

UTW Jędrzejów dzieli się swoimi pasjami

Krystyna, Barbara i Jolanta to przedstawicielki UTW w Jędrzejowie. Wolontariat to dla nich pomaganie innym, dzielenie się swoimi pasjami i aktywizowanie ludzi na emeryturze.

Pomysłem na działanie grupy wolontariatu jest projekt “Nordic Walking dla Seniorów – wyrusz razem z nami”. Jak same mówią, “ruch był zawsze atrakcyjną formą spędzania wolnego czas dla ludzi w każdym wieku, jest doskonałym antidotum na samotność, możliwością poznania nowych ludzi, integrowania się”. Projekt związany z nordic walking ma na celu zachęcenie seniorów Jędrzejowa i okolic do aktywności fizycznej, formy ruchu odpowiedniej na każdą porę roku.

Ten projekt jest pierwszym działaniem grupy wolontariatu, dzięki któremu starsi mieszkańcy Jędrzejowa zobaczą jak można wspólnie spędzać czas, dowiedzą się o istnieniu UTW i różnych możliwościach aktywności, jakie proponuje ta instytucja. Wolontariuszki chcą również by “seniorzy zdobyli do nas zaufanie i zwracali się do wolontariuszy ze swoimi problemami, poprawili relacje międzyludzkie”.

Dla UTW w Tarnowie wolontariat to wyzwalanie radości

Józefa, Teresa i Małgorzata to przedstawicielki UTW w Tarnowie działającego przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. Wolontariat to dla nich niesienie pomocy innym, działanie na rzecz innych, poszerzanie wiedzy na temat problemów, wyzwań, możliwości wsparcia i niesienia pomocy potrzebującym. Jak same mówią, traktują wolontariat “jako wyzwalanie obopólnej radości i osiąganie satysfakcji”.

Grupa wolontariatu nawiązała współpracę ze Stowarzyszeniem Siemacha SPOT, które organizuje zajęcia edukacyjne, plastyczne i teatralne dla dzieci. Oprócz pomocy w odrabianiu lekcji chcą przede wszystkim zbudować relacje z dziećmi i pomóc im w znalezieniu siebie we współczesnym, pędzącym świecie: “Dzieci w wielu przypadkach nie mają z kim porozmawiać o swoich problemach i radościach. Mamy tego świadomości i dlatego chcemy oferować swoją pomoc na zasadzie wysłuchania i poradzenia, pochwalenia”.

Powyższy pomysł jest pierwszym doświadczeniem wolontariackim dla całej grupy. Zależy im na zachęceniu i pozyskaniu większej ilości słuchaczy/słuchaczek UTW do swoich działań oraz rozszerzenie  wolontariatu o pomoc dla osób starszych zależnych.

UTW Wrocław daje siebie innym

Lucyna, Ryszard, Zbigniew to przedstawicielka i przedstawiciele Uniwersytetu Trzeciego Wieku działającego przy wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Wolontariat według nich to dawanie siebie innym, pomoc innym ludziom.

Ich UTW jest dopiero na początku budowania sekcji wolontariatu. Swoje działania wolontariackie chcieliby związać ze sportem i najlepiej w charakterze międzypokoleniowym. Ich pomysł to organizacja wydarzenia promującego gry podwórkowe, takie jak zośka, serso, czy hula-hop. Gry podwórkowe miałyby być również tematem przewodnim lekcji wychowania fizycznego, które chcieliby zaproponować szkołom podstawowym.

Siłą Lucyny, Ryszarda i Zbigniewa są zdolności organizacyjne oraz umiejętność działania z ludźmi na rzecz innych.

UTW w Morągu z pasją na rzecz innych i oczywiście z satysfakcją dla siebie

Dwie Janiny oraz Helena to przedstawicielki UTW Morąg. Wolontariat to dla nich dobrowolna praca wykonywana z pasją na rzecz innych i oczywiście z satysfakcją dla siebie.

UTW w Morągu prowadzi już działalność wolontariacką dla osób z niepełnosprawnością, osób przebywających w szpitalu oraz w domu środowiskowym. W ramach projektu “UTW dla społeczności” grupa planuje zorganizować działania w świetlicach terapeutycznych przeznaczonych dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych.

Janiny i Helena mają w sobie pasję, wielkie serce oraz znajomość pracy z dziećmi, liczą, że tymi atutami zjednają słuchaczy i słuchaczki UTW do udziału w nowym pomyśle.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Poszukujesz inspiracji? Chcesz jako pierwsza/y dowiadywać się o aktualnych rekrutacjach? Zapisz się do naszego newslettera!

Wpisz swój adres e-mail oraz zapisz się:

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji w ramach newslettera od Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". Wykorzystujemy Państwa dane osobowe w postaci adresu e-mail do informowania o bieżących działaniach i wydarzeniach. Administratorem Państwa danych jest Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” z siedzibą w Warszawie, ul. Hoża 35, 00-681 Warszawa. Dane udostępniamy tylko firmie IT, która obsługuje nasz system informatyczny (FreshMail) i prowadzi usługę Freshmail. Państwa dane nie zostaną przekazane innym podmiotom.