Pierwsze warsztaty online za nami!

Pandemia koronawirusa zastała uczestników tegorocznej edycji w momencie, kiedy pomysły na lokalne działania grup wolontariatu były już dopracowane (po warsztatach w lutym), a plany właśnie miały wchodzić w fazę realizacji.

W maju miała się odbyć wizyta studyjna grupy w instytucjach oferujących wolontariat osobom starszym. Zamiast tego, zaproponowaliśmy uczestnikom spotkanie online, warsztaty wzmacniające grupy w momencie zmian i wymianę inspiracji.

Pierwszego dnia rozmawialiśmy o etapach przechodzenia przez zmianę i o adaptacji. Na Zoomie spotkała się ponad czterdziestka uczestników z 10 miejscowości: Białej Podlaskiej, Radomska, Lądka, Parzęczewa, Paczkowa, Tarnobrzega, Piaseczna, Tuliszkowa, Pabianic i Świdnicy. Wszyscy jesteśmy na drodze zmiany, a nasze pierwsze zoomowe spotkanie to właśnie efekt adaptacji.

Wspólnie wymienialiśmy się obserwacjami z najbliższego otoczenia w czasie pandemii. Czego doświadczyliśmy? Co zaobserwowaliśmy? Co zmieni epidemia społecznie?

Drugi dzień warsztatów upłynął pod hasłem „Mimo i wobec pandemii – inspirujemy się!”. Grupy wolontariuszy barwnie przedstawiły na Zoomie działania, które podejmowały w ramach swoich UTW od marca do maja. „Inspirator” pokazał, że mimo ograniczenia kontaktów w czasie pandemii wolontariusze z uniwersytetów trzeciego wieku znaleźli ujście swojej energii i potrzeby aktywności. Nie brakowało przykładów potrzebnych i pomysłowych inicjatyw – od szycia maseczek i fartuchów ochronnych dla szpitali, akcji rozdawania maseczek wśród osób starszych, po podróże online i międzypokoleniowe gotowanie online. Wobec braku możliwości spotkań na żywo, zaangażowani słuchacze UTW sięgnęli po nowe dla nich narzędzia internetowe, takie jak Discord, pokoje na Facebooku, grupy na Whatsappie i inne komunikatory.

Wybrane inspiracje:

UTW w Świdnicy zorganizował cotygodniową kawę na Whatsappie, zbiórkę funduszy dla pogotowia ratunkowego i akcję wrzucania zdjęć z dzieciństwa na Facebooku.

UTW w Białej Podlaskiej zaangażował się w szycie maseczek i fartuchów, wysyłkę mailowego newslettera podnoszącego na duchu i animowanie grupy na Facebooku.

UTW w Paczkowie spotykał się z młodzieżą na platformie Discord w ramach wspólnego gotowania online i pomagał znaleźć odbiorców w akcjach dystrybucji maseczek.

UTW w Pabianicach szył maski z pozyskanych bezpłatnie materiałów z hasłem wybranym w konkursie wśród słuchaczy, rozdane ponad 7000 osób.

UTW w Radomsku zbierał fundusze dla szpitala powiatowego, zorganizował smsową akcję „Koronawirus – pomagam” i otrzymał zaproszenie do audycji lokalnego radia „Kultura ma głos”.

UTW w Parzęczewie rozdawał maski mieszkańcom kilku miejscowości, pracuje nad pomysłem czytania bajek terapeutycznych.

UTW w Piasecznie nagłośnił akcję adopcji urodzin dzieci mieszkających w domach dziecka, proponował słuchaczom wykłady i spotkania online, np. wokół podróży, zorganizował cotygodniowe spotkania przy kawie online i „koronaparty” w ogrodzie z gimnastyką.

Zaczyn więzi – czyli o tym, jak chleb połączył młodych i starszych w Sierakowie

Ale są tu też i inni: nauczycielka ze szkoły, uczennice technikum gastronomicznego. W pomieszczeniu panuje gwar i atmosfera ekscytacji, na stole pojawiają się ciasta, kawa, herbata i album pełen zdjęć. Wszyscy z zaciekawieniem nachylają się nad fotografiami, odnajdując na nich siebie, kiwają głowami z zadowoleniem na widok znajomych sytuacji, które wywołują wspomnienie i błysk w oczach.

Właśnie wspólnie skończyli wielomiesięczne przedsięwzięcie „Od ziarenka do bochenka”. Dziś świętują, wspominają, cieszą się i przygotowują do Święta Chleba, które będzie wielkim finałem tej przygody.

Sieraków to małe miasteczko w zachodniej Wielkopolsce, położone malowniczo nad Wartą, pomiędzy dwoma jeziorami: Lutomskim i Jaroszewskim, na skraju Puszczy Noteckiej. Mieszka tu około 7000 osób. Uniwersytet Trzeciego Wieku działa ponad dziesięć lat, skupia osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia. Wśród nich – Ela, jedna z najstarszych uczestniczek, której historia stała się inspiracją dla projektu poświęconego chlebowi. W 1964 roku Ela wychodziła za mąż i wówczas otrzymała od rodziców, na drogę, na nowe życie, zapakowane w słoik kawałki pieczywa. Ten chleb miał być najcenniejszym posagiem – symbolizował bezpieczeństwo, przypominał o domu i zwiastował życie, w którym nie zabraknie pracy, jedzenia, a wszystkie potrzeby będą zaspokojone. Ela przechowuje chleb do dziś – z miłością wspomina rodziców, którzy dobrze znając doświadczenie głodu i biedy życzyli córce innego losu.

„Dziś młodzi ludzie często nie wiedzą, skąd się bierze chleb, ale i w ogóle, skąd biorą się rzeczy, które kupują w sklepach. Nie mają kontaktu z pracą fizyczną, przez to nie mają wobec niej szacunku, a i sami nie czują, że ich ręce mogą być przydatnymi narzędziami, że mogą być sprawczy i twórczy” – mówi Krystyna, jedna z głównych organizatorek i liderek przedsięwzięcia. „Chcieliśmy im pokazać, jak wygląda proces produkcji chleba, żeby docenili trud, który stoi za pracą rolników, piekarzy, sprzedawców, ludzi zajmujących się uprawą ziemi i pracą fizyczną. Żeby zrozumieli, że nic nie bierze się samo”. „Chcieliśmy zainteresować ich przyrodą i naturą, pokazać, że jest ona wielkim bogactwem, które powinniśmy umieć wykorzystywać” – dodają inni uczestnicy. „Chcieliśmy być przydatni i wejść w kontakt z młodzieżą” – tłumaczą jeszcze inni.

Zaplanowali kompleksowy i wielowątkowy projekt. Nawiązali kontakt ze szkołą, która wielokrotnie już była dla nich gościnnym miejscem i partnerem do działań. Jedna z nauczycielek, pani Małgosia, wychowawczyni szóstej klasy zaprosiła ich do pracy ze swoimi uczniami i uczennicami. Najpierw słuchacze UTW spotykali się z dziećmi w szkole, nawiązywali relacje, rozmawiali, by następnie zaprosić ich do wspólnego poznawania procesu produkcji chleba. Zaaranżowali wyprawy na pola, gdzie rolnicy opowiedzieli o żniwach, maszynach rolniczych, pozwolili uczestnikom i uczestniczkom uczestniczyć w pracy. Odwiedzili lokalne piekarnie, muzeum chleba, młyn. Poznawali piosenki i tradycje związane z piekarnictwem, a także techniki wyrobu ciasta. W przygodzie z pieczeniem ich przewodniczkami zostały uczennice technikum gastronomicznego, dla których była to pierwsza okazja, by podzielić się z młodszymi swoją wiedzą i umiejętnościami. Zresztą międzypokoleniowość okazała się głównym motorem napędowym projektu, jego ideą nośną.

„Właściwie udało się nam zbudować relacje, przełamać bariery wiekowe, doprowadzić do prawdziwej integracji międzypokoleniowej” – opowiada Halina, która wspólnie z Elą i Krystyną tworzyła tak zwaną trójkę inicjatywną przedsięwzięcia „Na początku byliśmy niepewni w tym kontakcie, ale już po pierwszych zajęciach integracyjnych, które zaproponowaliśmy dzieciom, stworzyła się między nami dobra atmosfera. Potem zdarzało się, że szłam ulicą i spotykałam te dzieci, które machały do mnie, podchodziły, rozmawiały. Staliśmy się sobie bliscy.”

„Może się wydawać, że młodzi ludzie niczym się dziś nie interesują, w nic nie potrafią zaangażować. Takie stereotypy czasem powtarzamy, gdy nie mamy kontaktu z dziećmi, gdy nie chcemy ich poznać. A my, w trakcie naszego projektu przekonaliśmy się, że jest zupełnie inaczej, że są wspaniali i wiele możemy się od siebie nauczyć” – dodaje Krystyna.

Oglądamy fotografie. Na jednej widać maszyny rolnicze i zalane słońcem pole pełne kłosów. Na innych – szkolne korytarze a na nich porozstawiane ławki – dzieci plotą wieńce dożynkowe, wspólnie z seniorami bawią się w pląs „Gdzieżeś ty bywał czarny baranie”, prezentują samodzielnie wypieczone chleby. Na kolejnym zdjęciu rozpromienione oczy wyglądają spod piekarskich czapek. Nie ma wątpliwości, że nikt się tu nie nudził.

„Nie musieliśmy ich prosić, by chowali telefony, czy nie przeszkadzali. Zaangażowanie było ogromne.” – opowiadają sierakowianie w trakcie spotkania podsumowującego. Gdy Krystyna prosi, by podzielili się wrażeniami i wspomnieniami, opowieściom nie ma końca.

Następnego dnia odbywa się wielki finał: Święto Chleba. Prezentacje, opowieści, śpiewy, pokazy, a na koniec wielka biesiada, w trakcie której wszyscy z zapałem kosztują chlebów i ciast wypieczonych przez uczestników i podarowanych przez partnerskie piekarnie.

„Udało się” – cieszą się słuchacze UTW. Pytani, co czują opowiadają o satysfakcji, wielkiej radości, poczuciu spełnienia, ale i uldze, że te wszystkie zmierzone cele, nie bez trudu i przeszkód, udało się zrealizować. Czy będą mieli czas, by odpocząć?

„Już myślimy, co dalej” – odpowiadają bez wahania. „Zresztą dzieci już pytają, czy jeszcze coś razem zrobimy”.

Projekt „Od ziarenka do bochenka” zrealizowała grupa wolontariatu przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Sierakowie w ramach VI edycji projektu „UTW dla społeczności”

tekst i zdjęcia: Paweł Ogrodzki

Zobacz film z finału projektu “Od ziarenka do bochenka”

Wolontariat krok po kroku – przedstawiamy publikację online!

W ramach projektu „UTW dla społeczności” przeszkolono już 180 osób z 60 UTW z całej Polski. Mieliśmy wystarczająco dużo okazji, by przetestować różne rozwiązania krok po kroku. Nasza najnowsza publikacja „UTW dla społeczności. Jak zbudować grupę wolontariacką i działać społecznie” podsumowuje sześć edycji programu i pokazuje sprawdzony model działania. Zachęcamy do zapoznania się z tym wypracowanym modelem i realizacji własnych projektów wolontariackich. Służymy poradą i wsparciem – mówi Marta Białek-Graczyk, prezeska
Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”.

CZYTAJ PUBLIKACJĘ ONLINE:

UTW dla społeczności. Jak zbudować grupę wolontariacką i działać społecznie